Śmigłowiec ratowniczy Marynarki Wojennej uczestniczył dzisiaj w akcji poszukiwawczej prowadzonej na Zatoce Puckiej. Poszukiwano dwóch mężczyzn, którzy nie powrócili z połowu ryb. Niestety, śmigłowiec odnalazł tylko ciała.
Rybacy wypłynęli na wody zatoki w piątek 3-metrową łodzią. Nie wrócili jednak do portu. Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne zaalarmowało Marynarkę Wojenną w sobotę po południu.
- Po niespełna 20 minutach od otrzymania sygnału do akcji poszukiwawczej wystartował śmigłowiec Anakonda dyżurujący na lotnisku w Babich Dołach. Na morze wyszły również jednostki ratownicze Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa m/s Orkan z Helu oraz łódź motorowa R-12 z Gdyni - mówi kmdr ppor. Piotr Adamczak, zastępca rzecznika prasowego dowódcy MW.
Niestety, rybaków nie udało się odnaleźć żywych. - Załoga śmigłowca o godz. 13:13 odnalazła pierwsze, a po 7 minutach drugie ciało. Oba w rejonie Rybitwiej Mielizny, około 2 mile morskie, czyli 3,5 km na południowy-zachód od Kuźnicy - dodaje Adamczak.
Ciała rybaków przekazano policji.{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Akcja ratownicza na morzu. Anakonda znalazła ciała dwóch rybaków
21 listopada 2011 |
Źródło:
