Wczoraj przedstawiciele związków zawodowych i zarząd Szczecińskiej Stoczni Remontowej rozpoczęli rozmowy dotyczące funduszu płac i ewentualnych zwolnień grupowych w firmie.
- To było pierwsze spotkanie przedstawicieli strony społecznej i zarządu - mówi Mirosława Nowakowska, przewodnicząca NSZZ Solidarność w SSR Gryfia. - Zarząd przedstawił nam propozycje, swoją wersję zmian. Generalnie zarząd chce ograniczyć fundusz płac o 30 proc. Od tego, na ile ustąpimy w obniżce wynagrodzeń, zależy ile osób szefowie spółki będą chcieli zwolnić. W tej chwili chodzi o około 270 osób.
Przewodnicząca Solidarności nie ukrywa, że przy firmie zatrudniającej 800 osób, to ogromna liczba. Trudno więc dziwić się, że w Gryfu panuje psychoza strachu. Co trzecia osoba może bowiem stracić pracę.
Nowakowska informuje, że negocjacje będą toczyć się praktycznie codziennie.
- Zaplanowaliśmy rozmowy na środę, czwartek, piątek - dodaje. - Musimy wszystko dokładnie przeanalizować, zanim przedstawimy swoje stanowiska. Potrzebujemy jednak więcej konkretów, chcemy też znać zamierzenia zarządu. Boimy się, by nie doszło do likwidacji naszej stoczni.
W obronie Gryfii zaczęli występować w ostatnich dniach politycy. Wczoraj przedstawiciele RS zapewniali, że będą domagać się od rządu działań mających na celu uratowanie szczecińskiej remontówki. Szczecińscy parlamentarzyści deklarują, że skierują konkretne pytania o przyszłość Gryfii zarówno do prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu, ministra skarbu jak również premiera. Zarzucają rządowi dyskryminację naszego regionu kosztem wsparcia m.in. firm Trójmiasta. Uważają też, że zostali oszukani przez prezesa Gryfii, który podczas spotkania z zespołem parlamentarnym zapewniał ich, że nie będzie w firmie zwolnień grupowych.
Patryk Michalak, prezes szczecińskiej remontówki, w rozmowie z "Głosem" zapewniał, że Gryfia jest dla niego wyzwaniem czysto biznesowym. Absolutnie nie myśli o jej likwidacji. Widzi potencjał firmy i mam pomysł na to, by odzyskała pozycję, wiarygodność i zaczęła zarabiać.
Potwierdził, że głównym celem negocjacji jest ograniczenie funduszu płac. Ma pomysły by zwiększyć rentowność firmy, wykorzystać około 30 ha gruntów, które w tej chwili rodzą jedynie koszty, stworzyć Gryfie Biznes Park.
Piotr Jasina{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Stocznia Remontowa: związkowcy rozmawiają z zarządem
09 marca 2011 |
