Stocznie, Statki
Najpóźniej jutro pracownicy Stoczni Marynarki Wojennej mają otrzymać zaległą część pensji. Taką deklarację złożył wczoraj prezes stoczni Roman Kraiński.

- Odbyło się spotkanie z Radą Pracowniczą i prezes podtrzymał zapewnienie - powiedział Tadeusz Mirkiewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Wojska w stoczni.

Przypomniał, że ostatnio załoga dostała jedynie po 1 tys. zł zaliczki.

- Jeśli zaległości nie zostaną pracownikom wypłacone, na pewno zapadnie decyzja o wejściu w spór zbiorowy z zarządem - dodał Mirkiewicz. - O innych formach protestu na razie za wcześnie mówić. Rozmawiamy o różnych możliwościach.

Od ponad roku Stocznia Marynarki Wojennej znajduje się w upadłości układowej. Zarząd realizuje program restrukturyzacji firmy, który niestety zakłada drastyczne oszczędności, w tym zbiorowe zwolnienia. Pracę ma stracić ok. 400 osób, czyli 40 proc. załogi. Obecnie stocznia zatrudnia 1068 osób. Redukcja zatrudnienia obejmie pracowników wszystkich działów, głównie z administracji i utrzymania ruchu, ale też z produkcji. Stoczniowcy obawiają się, że jest to pierwszy krok do likwidacji firmy. Zarząd przekonuje, że bez oszczędności niemożliwe będzie zawarcie układu z 800 wierzycielami.

Szansą dla firmy może być zapowiedź Ministerstwa Obrony o przeznaczeniu w tym roku 250 mln zł na remonty i modernizację okrętów Marynarki Wojennej. Kontrakty mogłaby zdobyć gdyńska stocznia, pod warunkiem że wygra przetargi.


Jacek Klein{jathumbnail off}
1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter