Nie spełniły się oczekiwania związkowców ani parlamentarzystów. W dzisiejszym przetargu nie wziął udziału Euro-Park Mielec, który miał nabyć tereny stoczniowe, by je potem włączyć do utworzonej właśnie w Szczecinie specjalnej strefy ekonomicznej. Nie było chętnych na kluczowe elementy zakładu: dwie główne pochylnie, prefabrykację, malarnię.
- Szczecińska Stocznia Remontowa Gryfia w dwóch przetargach nabyła materiały do statku B 178-1/23, sprzęt cumowniczy i technologiczny - wymieniał zarządca kompensacji odpowiedzialny z ramienia Agencji Rozwoju Przemysłu za sprzedaż stoczniowego majątku. W sumie Gryfia zapłaciła ponad 2,1 mln zł.
Za tymi symbolami kryje się kontenerowiec, który teraz stoi u nabrzeży Gryfii a został zbudowany w zlikwidowanej stoczni. Szczecińska remontówka wykonuje prace wykończeniowe.
Firma Lidmann i Megger za 1,63 mln zł netto zakupiła czarne blachy okrętowe. W aukcji sprzedano również materiały hutnicze z nierdzewnej i kwasoodpornej stali Duplex. Wylicytowała je firma P.W. Ferkut za 1,23 mln zł netto.
W przetargach uzyskano łącznie kwotę ponad 4,9 mln zł.
Niewylicytowany dzisiaj majątek, o wartości ponad 110 mln zł, zostanie wystawiony do sprzedaży na aukcjach, które odbędą się jesienią 2010 roku.
Piotr Jasina{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Euro-Park Mielec nie chce stoczni w Szczecinie. Nikt też nie chce pochylni
21 lipca 2010 |
