Dwie osoby zostały wczoraj ranne, gdy załamało się pod nimi rusztowanie na należącym do Euroafriki promie „Galileusz”. Na szczęście badania w szpitalu wykazały tylko niegroźne potłuczenia.
Do wypadku doszło w szwedzkim porcie Trelleborg, do którego ze Świnoujścia pływa „Galileusz”. W czasie planowego postoju jednostki starszy mechanik i magazynier maszynowy na 5-metrowym rusztowaniu testowali system gaszenia pokładu ładunkowego. W pewnym momencie pod ich ciężarem ugięła się jedna z nóg rusztowania i cała konstrukcja runęła na pokład.
Po wypadku obaj marynarze trafili do szpitala w Trelleborgu.
- Panowie są jeszcze w tej chwili na obserwacji, ale wszystkie przeprowadzone badania wskazują, że mają tylko potłuczenia - wczoraj wieczorem mówił nam Bogdan Szczęsny, dyrektor techniczny Euroafriki. - Przyczyny tego wypadku są dla nas bardzo zagadkowe, gdyż ostatnio rusztowanie było sprawdzane przez statkową komisję BHP, która stwierdziła, że jest ono bezpieczne. Nie przypominam sobie takiego wypadku w historii firmy. Być może rusztowanie miało jakąś ukrytą wadę, ale to wykaże przeprowadzone przez nas badanie. Na miejsce pojedzie przedstawiciel naszego działu BHP - wyjaśnia Bogdan Szczęsny.
(mak) {jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Wypadek na Galileuszu
15 czerwca 2010 |
Źródło:
