Stocznie, Statki
Cała załoga Stoczni Gdańsk S.A. oddała w poniedziałek hołd ofiarom sobotniej katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Każdy stoczniowiec złożył czerwoną różę lub zapalił znicz pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku.

Stoczniowcy
(© Grzegorz Mehring)

Ok. 1,5 tys. osób wyszło ze stoczni o 8.56, czyli o godzinie, o której rozbił się w sobotę samolot. Razem z załogą byli też przedstawiciele zarządu stoczni.

Pod pomnikiem stoczniowcy modlili się i odśpiewali hymn państwowy. "Uważaliśmy, że musimy to zrobić, to byli nasi przyjaciele" - powiedział dziennikarzom przewodniczący stoczniowej Solidarności, Roman Gałęzewski. Dodał, że "to była spontaniczna akcja, ludzie od soboty dzwonili i wysyłali sms-y, żeby coś takiego zrobić".

Wiceprzewodniczący stoczniowej Solidarności Karol Guzikiewicz powiedział dziennikarzom, że "kto jeśli nie stoczniowcy powinni oddać hołd zmarłym, bo wśród nich jest przecież legendarna pracownica zakładu i działaczka związkowa, Anna Walentynowicz".

Przypomniał, że wśród zmarłych jest także poseł Maciej Płażyński, który "zawsze był ze stoczniowcami jako wojewoda gdański i jako Marszałek Sejmu". Dodał, że wiele nazwisk musiałby wymienić, żeby wspomnieć o wszystkich, którzy pomagali stoczniowcom w trudnych chwilach. "To są bohaterowie dzisiejszych czasów" - powiedział.

Znicze i kwiaty są składane pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców od soboty. W niedzielę hołd ofiarom oddało kilka tysięcy osób, które w marszu milczenia przeszły pod pomnik po mszy św. w Bazylice Mariackiej.


KN
{jathumbnail off}
1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter