Szczeciński Sąd Rejonowy odrzucił wniosek Krzysztofa Piotrowskiego o otwarcie tzw. układu w upadłości w sprawie Porty Holding.
Były prezes Porty Holding SA chciał podjąć próbę wskrzeszenia stoczniowego holdingu i tym samym kupna opuszczonej stoczni. Do tego jednak potrzebował zgody sądu, który nadzoruje będącą w upadłości spółkę.
Zgody nie ma.
W obszernym uzasadnieniu sąd przyznał, że choć cele Piotrowskiego są szczytne, to otwarcie układu jest niemożliwe, bo potrzebna jest na to zgoda wszystkich wierzycieli, a wciąż nie ustalono jeszcze pełnej ich listy.
Ponadto nie jest możliwe proponowane przez Piotrowskiego 100-procentowe zwolnienie z długu.
Decyzja sądu nie jest ostateczna. Wniosek o otwarcie układu można wnieść powtórnie, kiedy ustaną przyczyny w postaci nieustalenia wszystkich wierzycieli.
Przysługuje na nią także zaskarżenie do sądu upadłościowego.
Sąd odebrał nam ostatnią nadzieję na uruchomienie stoczni - tak decyzję sądu komentują związkowcy. Są zdziwieni, iż sąd odrzucił wniosek ponieważ nie ma pełnej listy wierzycieli Holdingu.
(...)
Grzegorz Gibas
Czytaj więcej w Polskim Radiu Szczecin{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Nie ma zgody sądu na układ z wierzycielami Porty Holding
26 marca 2010 |
Źródło:
