Posłowie opozycji z sejmowej komisji ds. służb specjalnych negatywnie ocenili przedstawioną przez ABW i MSP informację o zagrożeniach dla procesów prywatyzacyjnych przy sprzedaży majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie. Według Konstantego Miodowicza (PO) zaangażowanie służb w sprawę było odpowiednie.
Miodowicz powiedział po czwartkowym posiedzeniu komisji, że o zerwaniu transakcji przez katarski fundusz zdecydowały względy biznesowe. - Z czwartkowego spotkania wynika, że rząd dopełnił wszystkich powinności w trakcie procedowania w ramach przetargów na majątek stoczni w Gdyni i Szczecinie - powiedział PAP.
- W ocenie Ministerstwa Skarbu służby bardzo dobrze współpracowały z nim i przekazały istotne informacje, które pozwoliły właściwie prowadzić proces prywatyzacji - powiedział poseł PO.
Pytany, czy służby wiedziały wcześniej, że katarski fundusz nie zapłaci za stocznie, odparł, że „ostatecznie okazało się, że zdecydowała kalkulacja biznesowa”. - Czas od przekazania wadium do wycofania się z przetargu przez niewpłacenie pieniędzy był wykorzystywany przez Katarczyków na sprawdzanie możliwości uzyskania kredytów bankowych - podał.
Jarosław Zieliński (PiS) powiedział PAP po posiedzeniu, że nie uzyskał wystarczających informacji w sprawie sprzedaży stoczni, by ocenić, czy polskie służby specjalne właściwie wykonują swoje powinności w sprawach prywatyzacyjnych. - Nie uzyskałem informacji, by ocenić, czy to, co się stało w sprawie stoczni, było wynikiem tylko naiwności i nieudolności polskiej administracji - ministra skarbu i w jakimś stopniu premiera, który swoimi wypowiedziami i spotkaniami firmował i autoryzował tę transakcję, czy było w tym jakieś drugie dno - powiedział.
- Wszyscy twierdzą, że była świetna współpraca między administracją skarbu państwa a służbami specjalnymi, ale faktem jest, że krachu tej transakcji nikt nie przewidział - podkreślił Zieliński. - To może dziwić - dodał.
Według Zbigniewa Wassermanna (PiS) sprawa stoczni pokazuje stosunek służb do komisji. - Komisja powinna nadzorować pracę służb, być wcześniej informowana o toczących się sprawach. Tymczasem przedstawiciele służb zamiast przedstawiać komisji rzetelną informację, skupiają się na swoich ocenach, lansowaniu swojego spojrzenia, czy politycznych uwagach na temat spraw, które komisja powinna kontrolować - mówił PAP.
Wassermann zauważył, że choć ministerstwo skarbu ocenia, iż współpraca ze służbami w sprawie stoczni przebiegała dobrze, to sejmowa komisja jest organem kontrolnym. - My nie mamy słuchać, że jest „fajnie”, tylko to ocenić. I zrobić to na podstawie dokumentów i informacji o faktach, a nie ich ocen formułowanych przez służby, czy chowania się za przepisami i gry „jak chcę, to wam dam informację, jak nie, to nie dam” - mówił Wassermann. - To nie jest państwo służb, to jest państwo demokratyczne - dodał.
Ani wiceszef ABW, ani wiceminister skarbu nie wypowiadali się po posiedzeniu komisji. Również sekretarz rządowego kolegium ds. służb specjalnych Jacek Cichocki z Kancelarii Premiera nie chciał rozmawiać z PAP na temat posiedzenia - odsyłał do członków komisji.
We wtorek premier poinformował, że nie odwoła ministra skarbu Aleksandra Grada, pomimo niepowodzenia przy sprzedaży stoczni w Gdyni i Szczecinie. Jak dodał, niewiele wskazuje na to, by w stoczniach miała ruszyć masowa produkcja statków. Premier przeprosił też za to, że być może przedwcześnie złożył deklarację dotyczącą przyszłości ministra Grada. Jak tłumaczył, po gruntownej analizie dokumentacji dotyczącej stoczni w Gdyni i Szczecinie uznał, że nie znalazł niczego w tym materiale, co by uzasadniało podjęcie decyzji o dymisji Grada.
We wtorek Komisja Europejska dała polskiemu rządowi więcej czasu na dokończenie sprzedaży stoczni w Gdyni i Szczecinie, ale nie sprecyzowała, ile. By wywrzeć większą presję, żąda comiesięcznych raportów z tego procesu i grozi sprawą przed unijnym trybunałem w Luksemburgu. Polska zwróciła się do KE o przedłużenie terminu sprzedaży stoczni po tym, jak nie wpłynęły pieniądze od nabywcy Stichting Particulier Fonds Greenrights i katarskiego funduszu, który nie wpłacił wylicytowanej wcześniej kwoty za majątek stoczni.
W piątek w Sejmie odbędzie się debata nad informacją rządu o sytuacji w przemyśle stoczniowym.
(PAP){jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Sprawa stoczni: służby specjalne tłumaczyły się posłom
11 września 2009 |
