W niedzielę pod pomnikiem Anioła Wolności pojawili się przedstawiciele wszystkich związków zawodowych, choć od dłuższego czasu trudno było zauważyć, by współdziałały ze sobą. Może ta 29 rocznica coś w tym względzie zmieni. Zabrakło jednak legendy Solidarności - Mariana Jurczyka.
Choć w niedzielę media wciąż donosiły o rozmowach z Katarczykami, Janusz Śniadek, przewodniczącego ZSZZ "Solidarność" mówił, że rząd zawiódł stoczniowców obiecując im powstanie kolejnej stoczni.
Mieczysław Jurek, przewodniczący NSZZ Solidarność Zarządu Pomorza Zachodniego, został zobowiązany przez krajówkę "S" do przygotowania scenariusza obrony stoczni i całego polskiego przemysłu okrętowego. Plan taki został już nakreślony. Teraz dopracowywane są szczegóły. Do premiera Tuska wystosowano już konkretne propozycje działań.
- Jeśli premier nie zrealizuje postulatów, które mu przedstawiliśmy, zaczniemy realizować scenariusz akcji aktywnej - nie kryje przewodniczący.
Wspomniane postulaty, to m.in. utworzenie niezależnego zespołu złożonego ze specjalistów Szczecina i Gdyni do spraw przyszłości stoczni.
- Już cztery razy warszawscy fachowcy dali dowód, że nie mają pojęcia, co to jest przemysł stoczniowy i jak zabrać się za problem - nie kryje negatywnego stosunku do działań ministerialnych urzędników Mieczysław Jurek. - W Szczecinie, Gdyni i Gdańsku są dużo lepsi fachowcy, którzy znają temat.
Innym postulatem jest przedłużenie co najmniej o 3 miesiące programu zwolnień warunkowych. Przewodniczący tłumaczy, że do tej pory tak stoczniowcy, jak i firma realizująca program wierzyli słowom premiera, że stocznie powstaną.
Po modlitwie w intencji Ludzi Pracy i złożeniu kwiatów pod pomnikiem Anioł Wolności, zebrani pojechali przed bramę stoczni. W południe Arcybiskup Metropolita Szczecińsko-Kamieński rozpoczął modlitwę na Anioł Pański. Przemawiał też Władysław Stasiak, szef kancelarii Prezydenta RP. W sali Rycerskiej Urzędu Wojewódzkiego minister Stasiak udekorował odznaczeniami 60 osób z całej Polski.
{jathumbnail off}
Choć w niedzielę media wciąż donosiły o rozmowach z Katarczykami, Janusz Śniadek, przewodniczącego ZSZZ "Solidarność" mówił, że rząd zawiódł stoczniowców obiecując im powstanie kolejnej stoczni.
Mieczysław Jurek, przewodniczący NSZZ Solidarność Zarządu Pomorza Zachodniego, został zobowiązany przez krajówkę "S" do przygotowania scenariusza obrony stoczni i całego polskiego przemysłu okrętowego. Plan taki został już nakreślony. Teraz dopracowywane są szczegóły. Do premiera Tuska wystosowano już konkretne propozycje działań.
- Jeśli premier nie zrealizuje postulatów, które mu przedstawiliśmy, zaczniemy realizować scenariusz akcji aktywnej - nie kryje przewodniczący.
Wspomniane postulaty, to m.in. utworzenie niezależnego zespołu złożonego ze specjalistów Szczecina i Gdyni do spraw przyszłości stoczni.
- Już cztery razy warszawscy fachowcy dali dowód, że nie mają pojęcia, co to jest przemysł stoczniowy i jak zabrać się za problem - nie kryje negatywnego stosunku do działań ministerialnych urzędników Mieczysław Jurek. - W Szczecinie, Gdyni i Gdańsku są dużo lepsi fachowcy, którzy znają temat.
Innym postulatem jest przedłużenie co najmniej o 3 miesiące programu zwolnień warunkowych. Przewodniczący tłumaczy, że do tej pory tak stoczniowcy, jak i firma realizująca program wierzyli słowom premiera, że stocznie powstaną.
Po modlitwie w intencji Ludzi Pracy i złożeniu kwiatów pod pomnikiem Anioł Wolności, zebrani pojechali przed bramę stoczni. W południe Arcybiskup Metropolita Szczecińsko-Kamieński rozpoczął modlitwę na Anioł Pański. Przemawiał też Władysław Stasiak, szef kancelarii Prezydenta RP. W sali Rycerskiej Urzędu Wojewódzkiego minister Stasiak udekorował odznaczeniami 60 osób z całej Polski.
Marek Rudnicki
