Stocznie, Statki
Na 9 czerwca planowana jest akcja protestacyjna zorganizowana przez związki zawodowe, działające w Morskiej Służbie Poszukiwania i Ratownictwa. Powodem są skandalicznie niskie zarobki!

Ratownicy SAR
W MSPiR jest coraz mniej doświadczonych i wykwalifikowanych pracowników. Aby utrzymać służbę w gotowości zatrudnia się emerytów wojskowych. Jak mówią oficerowie SAR, jeśli mają oni wieloletnie doświadczenie w pracy na okrętach, to dobrze. - Gorzej jak przez lata pracują w sztabach za biurkiem - dodają.
(Sławek Ryfczyński)

To kolejna akcja ratowników. 20 maja protestowali w Kołobrzegu, gdzie odbywały się uroczystości związanie z Europejskim Dniem Morza.

- Tamta akcja dała tylko małe światełko w tunelu - mówi Marian Kumiszcza, przewodniczący związku zawodowego "Solidarność”. - Z Ministerstwa Infrastruktury do kancelarii premiera wysłano pismo w sprawie podwyżek. Posłużono się w nim nawet naszymi argumentami.

Z powodu niewiarygodnie niskich zarobków odchodzi z pracy wielu wykwalifikowanych pracowników. Może dojść do sytuacji, w której nie będzie pełnych obsad statków ratowniczych.

- Groźba upadku polskiego ratownictwa morskiego staje się rzeczywistością - piszą w liście do dyrektora MSPiR Dariusz Konkol z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Oficerów i Marynarzy oraz Marian Kumiszcza.

Pracownicy ratownictwa tłumaczą, że kilkakrotnie dostawali na piśmie obietnice podwyżek. W sierpniu 2009 roku miał być planowany wzrost płac o 50 procent! Kolejna obietnica, z tego samego miesiąca - wzrost o 700 złotych na jeden etat. W listopadzie zeszłego roku mówiono, że ministerstwo miało wystąpić do rady ministrów z wnioskiem o przyznanie ponad 3 milionów z rezerwy celowej na wzrost wynagrodzeń.

- Wszystkie te pomysły są tylko na papierze - denerwują się ratownicy. - A rzeczywistość jest taka, że ledwo dobijamy do średniej krajowej.

Kapitan Zbigniew Rygorowicz, który dowodzi statkiem "Cyklon”, mówi, że od czasu jak utworzono w 2002 roku SAR z Polskiego Ratownictwa Okrętowego, jest coraz gorzej.

- Obiecywano nam, że będziemy mieli możliwość brania bezpłatnych urlopów, aby dorobić pracując na holownikach - mówią członkowie załogi jednego ze statków ratowniczych. - Nie mamy na to szans. Nikt nie da nam urlopu.

Tylko w 2008 roku z załóg statków ratowniczych odeszło 26 osób, w tym roku kolejnych 9. To głównie oficerowie i kapitanowie jednostek.

- Młodzi ludzie po skończeniu studiów i zrobieniu wszystkich potrzebnych uprawnień wybierają pracę na statkach handlowych, gdzie zarobki kilkukrotnie przekraczają pensje w SAR - mówią ratownicy.


Anna Starosta

{jathumbnail off}
1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter