Gabinet Donalda Tuska nie ma ostatnio dobrej passy pod względem poczynań gospodarczych.
Można wymienić choćby niezrozumiały upór ministra finansów w obronie nierealnej prognozy PKB czy dziwną politykę informacyjną związaną z wejściem do strefy euro. Na upartego można powiedzieć, że winny jest tu kryzys, który wprowadził do gospodarki wielką niepewność. Rządowi zdarzały się jednak także wpadki z kryzysem w ogóle niezwiązane – jak choćby rzucenie na pożarcie związkowcom szefa Jastrzębskiej Spółki Węglowej, który szukając oszczędności w firmie, obciął część związkowych etatów.
Rząd ma jednak teraz szansę na poprawę notowań, a pomoc przychodzi mu z zupełnie nieoczekiwanej strony. W ciągu dwóch dni udało się podpisać umowy sprzedaży za kilkaset milionów złotych kluczowych majątków stoczni w Gdynii i Szczecinie. Co więcej, inwestor zapewnia, że będzie tam nadal produkował statki. Pracownicy likwidowanych zakładów nie mogli marzyć o niczym więcej...
Andrzej Krakowiak
Czytaj więcej w "Rzeczpospolitej"
{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Rząd powinien udowodnić, że oddał stocznie poważnej firmie
18 maja 2009 |
Źródło:
