Stocznie, Statki
Tym razem chcą walczyć o ocalenie specjalistycznych pojazdów, bez których nie można będzie w Szczecinie budować statków. I o przedłużenie działalności Stoczni Szczecińskiej do końca roku.

Krzysztof Fidura, szef Solidarności w SSN, rozmawia z delegacją pracowników Porty Transport
Krzysztof Fidura, szef Solidarności w SSN, rozmawia z delegacją pracowników Porty Transport
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG


Pojazdy należą do spółki Porta Transport. To dawny wydział transportowy Stoczni Szczecińskiej, który został przekształcony w osobną spółkę. Po upadku Stoczni Szczecińskiej Porta Holding SA syndyk wystawił Porta Transport na sprzedaż. Firmę kupił w 2007 r. warszawski deweloper JW Construction, którego skusiły atrakcyjne nieruchomości należące do spółki. Porta Transport w dalszym ciągu świadczyła jednak usługi na rzecz powstałej na gruzach holdingu Stoczni Szczecińskiej Nowa.

Pracy było coraz mniej i pod koniec 2008 r. deweloper zdecydował o likwidacji spółki. Setka pracowników dostała wypowiedzenia. Sprzedany ma być specjalistyczny sprzęt (np. platformy do przewożenia sekcji kadłubów) - jest już kilku zainteresowanych kupców. Według stoczniowych związkowców, nie wolno do tego dopuścić. - Jeśli transportu nie będzie, to i stoczni nie będzie - mówi Krzysztof Fidura, szef Solidarności w SSN. Twierdzi, że jeszcze w grudniu prezes Agencji Rozwoju Przemysłu miał odkupić od JW Construction pojazdy oraz przejąć załogę. ARP zaprzecza, by takie wiążące deklaracje podczas rozmów ze związkowcami padły. Przeszkodą jest brak porozumienia z deweloperem w sprawie ceny.

- Postaramy się ujawnić taśmy z nagraniami tych deklaracji - zapowiada Roman Pniewski z Solidarności '80.

Oprócz technicznego, jest też problem społeczny. Pracownicy Porta Transport zatrudnieni przez dewelopera, nie zostali objęci specjalną ustawą stoczniową. Nie przysługują więc im przewidziane dla stoczniowców odszkodowania za utratę pracy (od 20 do 60 tys. zł). Pracownicy spółki są rozgoryczeni, bo część z nich całe życie pracowała w stoczni, zmieniały się tylko szyldy nad ich głowami. Dostali już trzymiesięczne wypowiedzenia, ale nie mogą liczyć na żadne ekstra dodatki. Na razie swoje emocje wyładowują na szefach związków zawodowych. Środowa konferencja prasowa Solidarności zaczęła się z małym opóźnieniem, bo Krzysztof Fidura, otoczony przez pracowników Porta Transport tłumaczył, co próbuje dla nich zrobić.

- W przyszłym tygodniu jedziemy do Warszawy na spotkanie z ministrem Michałem Bonim - mówił Fidura. - Sprawa Porty Transport musi być załatwiona.

Związkowcy będą też rozmawiać o przedłużeniu działalności SSN do końca roku (zgodnie ze specustawą SSN przestanie istnieć z końcem maja). W środę Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu powiedział PAP, że prośbę związków można "ewentualnie" rozpatrzyć, ale może się okazać, że obecny stan jest "nieodwracalny". 

Andrzej Kraśnicki jr 
{jathumbnail off}
1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter