Rybołówstwo

Rząd Kanady przeznaczy 470 mln CAD na wsparcie dla rybaków w związku z pandemią koronawirusa – poinformował w czwartek premier Justin Trudeau. To kolejny pakiet pomocy dla tego sektora gospodarki, poprzedni był adresowany głównie do firm przetwórstwa rybnego.

Premier zwrócił uwagę, że podczas połowów, czy to ryb, czy homarów, trudno o zachowanie odpowiednich odległości, co oznacza dla rybaków wiele trudnych decyzji. "Z domu nie da się łowić homarów" - powiedział Trudeau podczas konferencji prasowej.

Na program składa się m.in. wsparcie dla rybaków, którzy przewidują, że ich przychody spadną w tym roku o jedną czwartą w porównaniu do okresu, który jeszcze zostanie precyzyjnie określony. Jeśli spadek dochodów będzie większy niż jedna czwarta, rząd pokryje 75 proc. pozostałych strat. Na ten cel przeznaczono 267,6 mln CAD.

Ta część programu jest adresowana do prowadzących działalność gospodarczą rybaków i członków załóg, którzy nie mogą skorzystać z innego rządowego programu, subsydiów do wynagrodzeń. Wprowadzane reguły oznaczają, że rybacy będą mogli otrzymać do 847 CAD co tydzień podczas maksymalnie 12 tygodni. To podobne świadczenie jak przy subsydiach płacowych.

Druga część pakietu to program grantów, łącznie prawie 202 mln CAD dla rybaków, którzy nie mogą skorzystać z innych programów pomocowych, takich jak np. kredyty dla małych firm. Chodzi o zapewnienie płynności finansowej i pokrycie tych kosztów, których nie można przesunąć na później. Rybacy mogą otrzymać do 10 tys. CAD w zależności od swoich poprzednich dochodów.

Trudeau zapowiedział też zmiany w przepisach o zasiłkach dla bezrobotnych, by ci rybacy i członkowie załóg, którzy prowadzą swój biznes jako działalność gospodarczą mogli w przyszłości korzystać z tej formy pomocy.

Premier zaapelował też do Kanadyjczyków, by wspierali kanadyjski sektor spożywczy. "Wybierzcie kanadyjski ser, by pomóc lokalnemu hodowcy, zjedzcie smażoną rybę, kupcie kanadyjskiego homara” - powiedział Trudeau.

Pod koniec kwietnia kanadyjski przemysł przetwórstwa rybnego i sami rybacy uzyskali dostęp do innego programu wartego 62,5 mln CAD. Fundusze te są przeznaczone na m.in. zakup środków ochrony osobistej, zakupy nowego wyposażenia, jak chłodnie czy magazyny, niezbędne wobec trudności transportowych.

Według danych za 2018 rok Kanada eksportowała ryby i owoce morza świeże i przetworzone do ok. 140 krajów, z czego ponad 60 proc. trafiało do USA. Łączna wartość eksportu wynosiła 7 mld CAD. Do najchętniej kupowanych od kanadyjskich rybaków i przetwórni należą homary, łosoś atlantycki, kraby i krewetki; stanowią one dwie trzecie eksportu połowów. Sprzedaż samych homarów przynosi ok. 2 mld CAD z eksportu. Sektor zatrudnia ponad 70 tys. osób.

Z Toronto Anna Lach

Fot.: Fisheries Council of Canada

Komentarze   

+10 ???
A u nas jak zwykle nie wiemy nic
15 maj 2020 : 08:18 Maniekj Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Artykuł nieadekwatny do naszego kraju
Jeśli chodzi o pomoc finansową dla rybaków w Kanadzie to my możemy liczyć ewentualnie o wsparcie naszego państwa w wysokości porównywalnej na poziomie np. Somalii heh.
15 maj 2020 : 11:07 ja Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-5 Jeszcze zapłaczemy za Wysoczańskim
oj zapłaczemy
15 maj 2020 : 09:33 łustka Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 A co ma być....
A co ma być.....G..N O będzie i tyle......
15 maj 2020 : 10:42 Bałtycki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło: