Belgia jest gotowa dołączyć do międzynarodowej koalicji, mającej zapewnić swobodę żeglugi w cieśninie Ormuz; może wysłać tam niszczyciele min po ustabilizowaniu sytuacji w regionie – poinformowali w poniedziałek ministrowie spraw zagranicznych i obrony, Maxime Prevot i Theo Francken.
Szef belgijskiej dyplomacji oświadczył w rozmowie z frankofońskim radiem Bel-RTL, że Bruksela może wesprzeć zabezpieczenie szlaku w ramach międzynarodowej koalicji. Dodał, że do regionu mogłyby zostać skierowane belgijskie niszczyciele min, gdy tylko pozwolą na to warunki bezpieczeństwa.
Prevot zaznaczył, że kwestia ta była ostatnio poruszana przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona w rozmowie z premierem Belgii Bartem De Weverem. Według ministra Belgia mogłaby wnieść do ewentualnej 32-państwowej koalicji „proporcjonalny wkład”. Minister podkreślił zarazem, że udział Belgii w takiej operacji nie powinien być interpretowany jako poparcie dla amerykańsko-izraelskiej interwencji w Iranie, którą określił jako rozpoczętą „poza prawem międzynarodowym”.
Gotowość Belgii do udziału w koalicji potwierdził także szef resortu obrony we wpisie na platformie X. Zadeklarował, że Belgia przyłączy się do działań na rzecz zapewnienia swobodnego przepływu przez cieśninę Ormuz, gdy pozwolą na to warunki w regionie, w tym ewentualne zawieszenie broni.
Cieśnina Ormuz jest jednym z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie. Codziennie przepływa przez nią około 20 mln baryłek surowca. Ograniczenia żeglugi na tym akwenie powodują wzrost cen ropy oraz kosztów transportu i ubezpieczeń.
Według poniedziałkowej analizy VRT wojna z Iranem może wywołać największy kryzys energetyczny od dekad, ograniczając globalną podaż ropy o ok. 11 mln baryłek dziennie, czyli bardziej niż podczas kryzysów naftowych lat 70. Belgijski nadawca ocenia, że Europa byłaby jedną z największych ofiar takiego wstrząsu, ponieważ ma ograniczone alternatywy dla dostaw ropy i gazu z regionu Zatoki Perskiej, a Norwegia i USA działają już blisko granic swoich możliwości eksportowych.
Napięcie w regionie utrzymuje się od czasu rozpoczęcia pod koniec lutego ofensywy powietrznej USA i Izraela przeciwko Iranowi. Teheran odpowiedział atakami z użyciem dronów i rakiet wymierzonymi w Izrael oraz państwa regionu goszczące amerykańskie instalacje wojskowe.
Patryk Kulpok
