Słowacja jest zainteresowana dostawami rumuńskiego gazu ziemnego spod dna Morza Czarnego - oświadczył w piątek w Bukareszcie słowacki premier Robert Fico. Jesteśmy zainteresowani tym gazem na zasadach komercyjnych - dodał.
Fico spotkał się w piątek z premierem Rumunii Iliem Bolojanem. Po spotkaniu swoje oświadczenie o gazie powiązał z europejskimi wysiłkami, mającymi uniezależnić kraje UE od rosyjskich źródeł energii. Bolojan ze swej strony podkreślił stosunki między dwoma krajami oraz wzajemną wymianę handlową.
- Ponieważ zapadły decyzje polityczne i ideologiczne, że w 2027 r. zakończy się import jakiegokolwiek rosyjskiego gazu i rosyjskiej ropy na terytorium Republiki Słowackiej, to ta współpraca nas szczególnie interesuje – powiedział Fico.
Sprecyzował, że chodzi o projekt dotyczący wydobycia gazu spod dna Morza Czarnego - Neptun Deep, który ma zapewnić znaczący dopływ surowca do Rumunii.
- Wyraziliśmy zainteresowanie i powiedzieliśmy, że jeśli Rumunia będzie miała zamiar eksportować ten gaz poza terytorium własnego kraju, a więc nie wykorzystywać go wyłącznie na własne potrzeby, Słowacja proponuje wykorzystanie istniejącej infrastruktury - oświadczył słowacki premier.
Neptun Deep należy do najważniejszych złóż gazu na terenie Unii Europejskiej. Szacuje się, że zawiera nawet 100 mld metrów sześciennych gazu nadającego się do wydobycia. Przed tygodniem agencja Reutera napisała, że gazem z projektu Neptun Deep interesują się również Węgry i Niemcy. Przewiduje się, że pierwsze dostawy gazu z tego projektu rozpoczną się w przyszłym roku.
Słowacja, podobnie jak Węgry, sprzeciwia się decyzjom Unii Europejskiej o zakończeniu importu gazu z Rosji. W tym tygodniu rząd w Bratysławie zatwierdził swoje stanowisko, które ma być podstawą formalnej skargi przeciwko rozporządzeniu o zaprzestaniu importu rosyjskiego gazu do UE.
Piotr Górecki
