Prawo, polityka

Projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie oceny wniosków złożonych w postępowaniu rozstrzygającym dotyczący m.in. wymagań, które muszą spełnić firmy inwestujące w morskie farmy wiatrowe, wykluczy zagraniczne i prywatne koncerny z inwestowania w energetykę wiatrową na morzu w Polsce - twierdzi Konfederacja Lewiatan. Konfederacja związków pracodawców apeluje o ponowne konsultacje projektu rozporządzenia i wypracowanie kompromisu.

"Treść rozporządzenia premiuje, bazujące na węglu, państwowe firmy energetyczne, którym łatwiej będzie uzyskać pozwolenia lokalizacyjne, a tym samym wsparcie w ramach aukcji dla morskich farm wiatrowych. Poszkodowane będą zagraniczne i prywatne koncerny, niemające umów o współpracy ze spółkami skarbu państwa" - mówi Dorota Zawadzka-Stępniak, dyrektor departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Lewiatan z dużym niepokojem przyjął informacje opublikowane 27 lipca 2021 r. dotyczące II tury uzgodnień międzyresortowych do projektu rozporządzenia, które wskazują, że w nowej jego wersji, niekonsultowanej ze stroną społeczną i przedstawicielami biznesu, pojawiły się wymagania, które mogą być trudne lub niemożliwe do spełniania przez inwestorów zagranicznych, którzy posiadają wiedzę i szerokie doświadczenie w realizacji projektów o podobnej skali i zakresie, uniemożliwiając im de facto udział w postępowaniu rozstrzygającym, a tym samym wykluczając ich z procesu inwestowania w morską energetykę wiatrową w Polsce.

Ministerstwo Infrastruktury zrezygnowało z pomysłu, aby przede wszystkim premiować doświadczenie przy realizacji skomplikowanych projektów na obszarach morskich. Obok kryterium związanego z budową morskich farm wiatrowych, zostały wprowadzone inne dotyczące doświadczenia w zakresie budowy lądowych farm wiatrowych, krótkotrwałych pilotażowych projektów w zakresie wytwarzania hydrowodoru czy realizacji magazynów energii.

"Naszym zdaniem te kryteria, nie pozwolą na wybór firm, których kompetencje gwarantują zrealizowanie skomplikowanych projektów na obszarach morskich. Wiążą się one z bardzo specyficznymi ryzykami, wymagają określonej wiedzy i personelu, których nie da się zgromadzić realizując jedynie inwestycje wskazane w projekcie rozporządzenia" - dodaje Dorota Zawadzka-Stępniak.

Proponowane kryteria powinny zapewniać możliwość przedstawienia ofert przez podmioty, które posiadają odpowiednie doświadczenie. Cel ten niewątpliwie nie zostanie osiągnięty, jeśli w postępowaniach rozstrzygających nie będzie można posługiwać się doświadczeniem zdobytym poza Unią Europejską czy krajami EOG.

Przedstawiona regulacja wydaje się być w sprzeczności z postanowieniami Umowy o handlu i współpracy między Unią Europejską i Europejską Wspólnotą Energii Atomowej, z jednej strony a Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, z drugiej strony, a także umowami o wzajemnym wspieraniu inwestycji, w tym tymi zawartymi z USA (pomiędzy Polską i USA) i Kanadą (pomiędzy UE a Kanadą).

Lewiatan apeluje o przekazanie projektu rozporządzenia do ponownych konsultacji społecznych i wypracowanie konsensusu tak, aby na etapie składania wniosków minister właściwy ds. gospodarki morskiej mógł dokonać wyboru optymalnych rozwiązań spośród wielu konkurencyjnych ofert. W ten sposób, rozwój morskiej energetyki wiatrowej będzie korzystny dla gospodarki i społeczeństwa.

rel (Konfederacja Lewiatan)

Fot.: Lewiatan; oprac. graf.: PBS (PortalMorski.pl)

-8 Gospodarcze cuda
Komuna wraca, więc prywatne firmy nie w smak pisowskiej władzy. Widać to w przemyśle zbrojeniowym, stoczniowym, czy w energetyce. Energetyka wiatrowa na morzu ma być dla firm państwowych i takich cudaków gospodarczych jak wójt Pcimia Obajtek, chwilowo w Orlenie, czy również z Pcimia, Paryła, chwilowo w Lotosie. Tacy ludzie dla partii zrobią wszystko, każde świństwo. Na przykład kupią regionalne media. I partia ich kocha za to, nie jakichś tam "prywaciarzy".
10 sierpień 2021 : 19:44 Jato | Zgłoś

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Newsletter