Prawo, polityka

Co może podatkowo zaskoczyć marynarzy w roku 2021? – wywiad z radcą prawnym Mateuszem Romowiczem.

Co w Pana ocenie jest kluczowym problemem dla marynarzy w 2021 roku?

Na tak postawione pytanie można odpowiedzieć bardzo krótko. Największym problemem dla marynarzy w roku 2021 jest opresyjność polskiego aparatu skarbowego. Do niedawna sygnalizowaliśmy, że działania urzędów skarbowych mają charakter profiskalny. Powyższe powodowane było licznymi wezwaniami marynarzy, które w większości przypadków, po przedstawieniu rozbudowanej argumentacji, udawało nam się zakończyć pozytywnie dla marynarzy już na etapie urzędu skarbowego.

Niestety od połowy 2020 roku zaczęliśmy obserwować bardzo niepokojąca tendencję w działaniach aparatu skarbowego w Polsce, która sprowadzała się do wszczynania postępowań tylko w celu bezpodstawnego opodatkowania marynarza. Ta tendencja eskalowała w 2021 roku poprzez wydanie wielu wątpliwych prawnie decyzji wymiarowych dla marynarzy.

Panie Mecenasie, ale przecież od kilku lat sygnalizuje Pan problemy z urzędami skarbowymi, jeśli chodzi o marynarzy, co się tak radykalnie zmieniło?

Fakt, wielokrotnie opisywaliśmy rozbieżności interpretacyjne i kuriozalne praktyki różnych urzędów skarbowych, ale ten rok niesie pewną niepokojącą nowość. Otóż mamy coraz więcej postępowań, w których urzędy skarbowe nie są w ogóle zainteresowane przepisami podatkowymi, dowodami, rozbudowaną argumentacją prawniczą, czy też wcześniejszym orzecznictwem korzystnym dla podatnika. Po prostu urzędnicy skarbowi poszukują jakiejkolwiek podstawy do opodatkowania podatnika. W coraz to liczniejszych decyzjach wymiarowych, które otrzymują marynarze możemy znaleźć tak kuriozalne argumentacje, że aż trudno uwierzyć, że są to oficjalne pisma z urzędów skarbowych, które powinny działać w granicach prawa unijnego i międzynarodowego, że o krajowym nie wspomnę.

W ww. decyzjach wydanych w sprawach marynarzy powracają stare i zarazem chybione „argumentacje” tj. nagle bandera ma mieć znaczenie podatkowe, a nie efektywny zarząd przedsiębiorstwa, urzędy wydają się wiedzieć lepiej jaki podmiot eksploatuje jednostkę niż sam podmiot, który to faktycznie robi i jest to poparte dokumentami, transport międzynarodowy jest rozumiany skrajnie niezgodnie z wszystkimi przepisami definiującymi to zagadnienie, bezzasadnie odbiera się moc dowodową dokumentom urzędowym na rzecz wydruków internetowych z niepewnych źródeł, pozytywne decyzje w zakresie ograniczenia poboru zaliczek za rok będący przedmiotem kontroli, które pozostają dalej w mocy, nie mają dla organu podatkowego znaczenia pomimo, że przepisy i stan faktyczny w sprawie nie uległy zmianie.

Wszystko to zaczyna rodzić coraz większą i jak najbardziej uzasadnianą nerwowość w środowisku marynarskim.

Jakiego okresu podatkowego dotyczą te sprawy?

Kolejna lawina wezwań marynarzy, która ma obecnie miejsce dotyczy okresu 2015-2018. Marynarze, szczególnie w województwie pomorskim, otrzymują wezwania do bezzasadnego i de facto bezprawnego korygowania zeznań podatkowych w tych okresach. Prym wiodą tu takie urzędy jak US Wejherowo, II US Gdynia, I US Gdańsk, US Sopot etc.

Co ciekawe, w wielu sytuacjach urzędnicy sprawiają wrażenie, że z urzędem można się „dogadać” czemu czasami wtórują pseudodoradcy, co z kolei często kreuje bardzo ryzykowną sytuację dla samych marynarzy.

Czy mógłby Pan wyjaśnić, dlaczego nie warto „dogadywać się” z urzędem skarbowym?

Może zacznijmy od tego, że stoję na stanowisku, iż rozmawiać należy zawsze i wszędzie, ale tylko w sytuacji, gdy organ podatkowy działa zgodnie z prawem i nie narusza fundamentalnych praw podatnika. W takiej sytuacji jestem jak najbardziej otwarty na wszelkie próby zgodnego z prawem „dogadania się” z urzędem skarbowym.

Czym innym jest sytuacja, gdy aparat skarbowy kreuje swoje pozaprawne „urzędnicze przesłanki” do opodatkowania marynarzy, co nie jest już kwestią pewnych rozbieżności interpretacyjnych tylko w istocie pozaprawną próbą opodatkowania marynarza. W takiej sytuacji marynarz może z czystym sumieniem twierdzić, iż jego fundamentalne prawa wynikające z Konstytucji RP, konwencji międzynarodowych, prawa unijnego i przepisów krajowych są celowo, systemowo i bezwzględnie naruszane.

Przy takim scenariuszu „dogadanie się” za urzędem np. poprzez zapłatę podatku mniejszego (który nie wynika z przepisów prawa a wymysłów urzędniczych) za rok 2015 tak jak bezprawnie „chce” urząd skarbowy kreuje kilka bardzo poważnych ryzyk prawno-podatkowych dla wezwanego.

Po pierwsze, zgadzamy się na opresyjne i bezprawne praktyki urzędnicze, gdzie nie ma znaczenia siła argumentu wynikającego z prawa, ale siła aparatu skarbowego, który forsuje swoja bardzo „fiskalną politykę”.

Po drugie, jeśli podatnik ma podobną sytuację w latach późniejszych to powinien na takiej samej zasadzie rozliczyć się za wszystkie lata, gdyż może się okazać, że z lat późniejszych mając „przyklepany” jeden rok, organ będzie wszczynał postępowania karno-skarbowe przeciwko marynarzowi, co może skutkować grzywnami i postawieniem zarzutów karno-skarbowych oraz ściągnięciem „należnego podatku” wraz z odsetkami w trybie egzekucji.

Po trzecie, nigdy nie mamy gwarancji co do tego jak zmieni się praktyka organów podatkowych w kolejnych latach i co wtedy? Też na wszystko będziemy się godzić wbrew prawu i ochronie, którą powinno ono Nam gwarantować?

Po czwarte, w takiej sytuacji, marynarz raczej nie otrzyma zwrotu podatku za ten okres, gdy wystąpi o jego nadpłatę. Skoro podatnik przyznaje rację organowi podatkowemu to później bardzo trudno jest uzyskać zwrot tych kwot, gdyż organ użyje koronnego argumentu, że podatnik sam przyznał mu rację.

No dobrze, ale w środowisku marynarskim krąży opinia, że niepotrzebnie straszy Pan marynarzy?

Cóż, każdy ma prawo do swojej opinii. Moją rolą jest zwiększanie świadomości prawnej środowiska marynarskiego oraz jak najefektywniejsza reprezentacja obecnych i przyszłych Klientów. Myślę, że kluczowym problemem jest to, że większość osób prezentujących taką opinię na mój temat nie ma bezpośredniej styczności z ogromem najprzeróżniejszych postępowań, w których występuję jako pełnomocnik. Wiele osób nie chce również słyszeć o tym co się faktycznie dzieje w naszym systemie podatkowym zarówno od strony przepisów jak i praktyki ich stosowania. Problemy zaczynają się, gdy taka osoba otrzymuje wezwanie i nagle okazuje się, że to co sygnalizuję od lat jest zaledwie wycinkiem patologii naszego systemu, z którymi marynarze są obecnie konfrontowani.

Proszę mi wierzyć, iż biorąc pod uwagę moje 15-letnie doświadczenie w obsłudze podatkowej marynarzy tak skrajnie nieprawnych praktyk aparatu skarbowego w Polsce względem marynarzy i na taką skalę nie miałem okazji jeszcze obserwować.

Ostatnio nawet I US w Szczecinie, który należał do bardzo liberalnych dla marynarzy urzędów, zaczął kreować problemy marynarzom w postępowaniach o ograniczenie poboru zaliczek w zakresie definicji „transportu międzynarodowego”.

Panie Mecenasie, a co na to sądy administracyjne?

Jeśli chodzi o ten aspekt to niestety też nie mam najlepszych wieści. Dużo zależy od składu orzekającego oraz chęci zgłębienia sprawy przez dany skład orzekający. Niestety wiele orzeczeń wojewódzkich sądów administracyjnych pozostawia bardzo wiele do życzenia i niestety ostatnią deską ratunku dla marynarza, na gruncie prawa polskiego, staje się Naczelny Sąd Administracyjny, ale w tu czeka się na orzeczenie do 2,5 roku.

Warto pamiętać, iż w wielu przypadkach organy podatkowe, w ramach wywarcia pewnej presji na podatniku, nie chcą wstrzymać się z wykonaniem decyzji wymiarowej i oczekują wpłaty „należności” podatkowej wraz z odsetkami już po decyzji Izby Skarbowej. Dochodzi do sytuacji, w której podatnik ma w istocie bezprawnie zamrożone pieniądze na lata, gdyż jedyną podstawą wymiaru podatku jest zmiana podejścia aparatu skarbowego, a nie jakakolwiek zmiana przepisów. Zresztą i tak przecież prawo nie działa wstecz.

Sytuacji nie poprawia również wątpliwa praktyka, w której sądy administracyjne wydają wyroki na posiedzeniach niejawnych, co oznacza, że Klient nie może zaprezentować swojego stanowiska przed sądem w trakcie rozprawy, ale może to zrobić tylko pisemnie.

Proszę mi wierzyć, iż w wielu sprawach marynarskich miało to bardzo duże znaczenie, szczególnie, gdy sprawa miała charakter precedensowy. Często dzięki zaprezentowani argumentacji na rozprawie wygraliśmy te sprawy. W mojej opinie, obecnie takimi praktykami odbiera się podatnikowi godność procesową, co będzie niebawem przedmiotem skargi od Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, którą planujemy niebawem złożyć w imieniu jednego z marynarzy.

Jak w takim razie powinien zachować się marynarz, który otrzyma wezwanie z urzędu skarbowego?

W mojej opinii marynarz, który w obecnej dobie odbierze wezwanie z urzędu skarbowego powinien poszukać pomocy profesjonalisty, gdyż w innym przypadku naraża się na bardzo duże ryzyka podatkowe. Niestety bez określonej wiedzy proceduralnej i prawnej marynarz może bardzo szybko skonfrontować się z sytuacją, w której zostanie bezzasadnie opodatkowany, a brak podniesienia pewnych argumentów i przedłożenia stosownych dokumentów w toku postępowania podatkowego może bardzo ograniczyć możliwość skutecznego odwołania się od negatywnej dla podatnika decyzji. Co więcej, należy pamiętać, że materia podatków marynarskich jest bardzo skomplikowana i wymaga dużo wiedzy pozaprawnej.

Ze swojej strony mogę zapewnić, iż staramy się zwalczać w każdy możliwy sposób patologiczne wręcz praktyki aparatu skarbowego względem marynarzy. Sytuacja nie jest łatwa, ale nie jest beznadziejna. Natomiast jak w każdej trudnej sytuacji należy skalkulować ryzyka i opracować najbardziej optymalny plan działania, co znacząco zwiększa szanse podatnika w starciu z aparatem skarbowym.

Z ostatnich informacji przekazanych przez Pana Mecenasa wynika, że podjął Pan pewne działania w odniesieniu do całego środowiska marynarskiego poprzez złożenie petycji do Parlamentu Europejskiego. Czy mógłby Pan przybliżyć cel tych działań?

Oczywiście. Głównym powodem złożenia ww. petycji były właśnie ww. niepokojące praktyki i bardzo wątpliwe pomysły polskiego ustawodawcy w odniesieniu do ograniczenia ulgi abolicyjnej, które to przepisy niestety weszły w życie od początku 2021 roku.

Komisja Petycji uznała petycję nr 1153/2020 złożoną przez Kancelarię w imieniu marynarzy za dopuszczalną, bowiem kwestie w niej poruszone wchodzą w zakres działań Unii Europejskiej. Na obecnym etapie petycję zbada Komisja Europejska oraz Komisja Gospodarcza i Monetarna Parlamentu Europejskiego.

Zachęcam całe środowisko marynarskie do poparcie tej inicjatywy. Obecnie petycję, w ciągu ostatnich 6 dni, poparło prawie 100 osób. Niemniej jednak dobrze by było, gdyby petycję poparło kilka tysięcy osób. W mojej ocenie to właśnie teraz jest najlepszy czas, aby środowisko marynarskie zawalczyło o swoje prawa w Polsce.

Niedawno informował Pan o inicjatywie związanej z założenie Stowarzyszenia w obronie marynarzy i ich rodzin. Co z tą inicjatywą?

Stowarzyszenie to zostało niedawno zarejestrowane i będzie działać pod nazwą „Stowarzyszenia w obronie marynarzy i ich rodzin Rescuer”. Stowarzyszenie Rescuer powstało z inicjatywy Kancelarii w związku z coraz bardziej pogłębiającymi się patologami w stosowaniu i tworzeniu prawa w Polsce dot. środowiska marynarzy.

Na obecnym etapie Stowarzyszenie jest w fazie organizowania się, ale jego głównym celem jest społeczne wsparcie marynarzy jako środowiska, które w wielu aspektach jest traktowane bardzo marginalnie i niesprawiedliwie.

Panie Mecenasie, rok 2021 to równie rok wielu zmian w podatkach marynarskich. Czy mógłby Pan skrótowo przybliżyć czego te zmiany dotyczą?

Faktycznie rok 2021 przyniósł marynarzom wiele niefortunnych zmian w polski podatek. W związku z obowiązywaniem Konwencji MLI i jej ratyfikacją m.in. przez Norwegię i Portugalię, doszło do zmiany metody unikania podwójnego opodatkowania w odniesieniu do ww. państw z metody wyłączenia z progresją na metodę proporcjonalnego zaliczenia. W przypadku Norwegii ww. metoda proporcjonalnego zaliczenia obowiązywała już wcześniej, ale nie we wszystkich konfiguracjach zatrudnienia marynarzy. Od początku 2021 już wszystkie opcje zatrudnienia marynarzy przez norweskiego armatora są objęte tą metodą. Powyższe rodzi oczywiście liczne obowiązki po stronie marynarza w związku z zastosowaniem ulgi abolicyjnej w odniesieniu do powyższych sytuacji tj. opłacenie w roku podatkowym zaliczek na poczet PIT lub złożenie wniosku o ograniczenie poboru zaliczek, a następnie rozliczenie podatkowe. 

No właśnie Panie Mecenasie a co z ulgą abolicyjną w roku 2021 dla marynarzy?

W tym zakresie również doszło do zmian w 2021 roku, otóż marynarze chcący skorzystać z ulgi abolicyjnej muszą obecnie dodatkowo wykazać, iż wykonują pracę poza terytorium lądowym państwa. Wbrew wielu chybionym opiniom, brak jest legalnej definicji tej przesłanki. Wynika to z faktu, że żadna ustawa podatkowa nie definiuje ww. określenia, co rodzi realne ryzyko interpretacyjne dla marynarzy po stronie aparatu skarbowego. Szczęśliwie na obecnym etapie nie zaobserwowaliśmy niepokojących sygnałów z Urzędów Skarbowych, ale należy pamiętać, że aparat skarbowy ma prawie 6 lat na „rewizję” swojego stanowiska.

Z drugiej strony, warto przypomnieć, iż w przypadku marynarzy, którzy wykonują pracę na terytorium lądowym oraz nie opłacają podatku za granicą przysługuje im w 2021 roku prawo do odliczenia ulgi, o której mowa w art. 27g ustawy PIT, (tzw. ulgi abolicyjnej) do wysokości nieprzekraczającej kwoty zmniejszającej podatek, o której mowa w art. 27 ust. 1a pkt 1 ustawy PIT, tj. 1360 zł. Tę kwestię warto również zasygnalizować, iż w wielu przypadkach marynarze „idą” ze statkiem na stocznie i wtedy może pojawić się problem z zastosowaniem ulgi abolicyjnej w kształcie przewidzianym dla marynarzy.

A co ze zwolnieniem z PIT dla marynarzy?

W tym przypadku również doszło do pewnych zmian, które sprowadzają się do zastosowania zwolnienia z PIT dla marynarzy do wszystkich bander pod którymi pływają statki, na których wykonują pracę polscy marynarze. Natomiast pamiętać, należy, że tę zasadę będzie można zastosować do dochodów uzyskanych począwszy od roku, w którym Komisja Europejska wydała pozytywną decyzję o zgodności pomocy publicznej z rynkiem wewnętrznym w odniesieniu do tego przepisu i obowiązuje w okresie jej obowiązywania. Aby to nastąpiło musi dojść do uprzedniej notyfikacji Komisji Europejskiej w tym zakresie. Na dzień dzisiejszy brak jest takiej decyzji Komisji, tak więc powyższe rozszerzenie zwolnienia z PIT dla marynarzy ma obecnie charakter w istocie wirtualny.

Chciałbym jednak podkreślić, iż w mojej ocenie zmiana ta nie ma aż tak dużego znaczenia dla środowiska marynarskiego z uwagi na zbyt rozbudowane i szczegółowe przesłanki do skorzystania z ww. zwolnienia przez marynarzy. Warto również przypomnieć, że w dalszym ciągu brak oficjalnego wzoru zaświadczenia, który uprawnia marynarza do zwolnienia z PIT, co prowadzi do sytuacji, iż każdy urząd skarbowy uznaje inny „wzór” zaświadczenia za prawidłowy.

Dziękujemy za rozmowę.

Radca prawny - Mateusz Romowicz

http://www.kancelaria-gdynia.eu

www.facebook.com/Legal.Marine.Mateusz.Romowicz

Autor jest radcą prawnym w Kancelarii Radcy Prawnego Legal Consulting - Mateusz Romowicz.

-19 Częściej Romowicz straszy podatkami niż rząd COVIDem :)
Proponowałbym zmienić na jakiś czas tego słynnego doradcę od podatków marynarzy i przeprowadzić wywiad z kimś innym. Tak dla odmiany. Jest wielu równie mądrych, dużo tańszych, dobrze wykonujących swoja pracę a przede wszystkim nie robiących tyle szumu marketingowego wokół siebie i nie straszących marynarzy urzędami podatkowymi prawie jak w mrocznym horrorze.
25 marzec 2021 : 07:06 Ch/Off Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 :)
A może po prostu skarbówki bardziej chcą nam się dobrać teraz do d...?
25 marzec 2021 : 07:18 The Bill Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+12 To jest jak w horrorze
Fajnie ze nie masz problemów ze skarbówka. Ja mam i to na duże kwoty. To co tu jest napisane to smutna prawda!. Polska to kraj bezprawia!!! Urzędnicy robią co im się podoba i nikt im nic nie może zrobić!To jest czyste kur....estwo! Finansowy nie ma na mnie nic a i tak mi kasę zablokowali. To są moje ciężko i uczciwie zarobione pieniądze. Rząd mi nie pomógł a kasę chcą na swoje Obajtkowe oszustwa zabrać. To już nie jest kraj dla ludzi!
25 marzec 2021 : 11:49 Włodek US Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+13 Czyżby pseudokonkurencja?
Wpis trochę w klimacie sfrustrowanej konkurencji mec.Romowicza, która jest bardzo dalek w tyle...jak zawsze zresztą :) Przed pojawieniem się u mec. Romowicza zrobiłem rozeznanie na rynku i niestety jest bardzo słabo, bo tak naprawdę większość osób doradza nie wiedząc co mówi i nie ma pomysłu na załatwienie sprawy. U mec. Romowicza jest zupełnie inaczej i ze swojej strony mogę polecić. Tanio nie jest, ale za jakość się płaci. Poza tym ktoś kto robi taki komentarz chyba bez zrozumienia przeczytał ten wywiad...no ale co ja tam wiem :)
27 marzec 2021 : 17:03 Haha Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 pan
Jako marynarz pracuje miedzy innymi z ludzmi z europy wschodniej tzn Rumuni, Bulgarzay, Chorwaci itp. nie mowiac juz o Ukraincach czyli jednym slowem cale bractwo, ktore musi sie tulac za chlebem. Wszyscy sa bardzo zdziwieni bo w zadnym kraju europy wschodniej marynarz nie jest gnojony za podatki. Nie musi sie bac a wrecz przeciwnie chyba wszyscy sa zadowoleni ze znajduje prace i przywozi kase do kraju. Nawiasem mowiac rzad Rumuni walczy zeby armatorzy europejscy nie zatrudniali marynarzy spoza uni. Moge placic ale niech ktos zrobi cos dla mnie np. zalatwi bezpieczenstwo socjalne czy pomoze w warunkach zatrudnienia. Nie mozna wysylac niewolnika i chciec pieniedzy z innego systemu gospodarczego. Jest to tozsame z handlem ludzmi i moim zdaniem jest to przestepstwo.
30 marzec 2021 : 11:59 Franki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter