Prawo, polityka

Parlament Europejski głosował za odrzuceniem wniosku w sprawie zakazu stosowania na statkach płuczek spalin (skruberów) działających w systemie otwartym (open-loop), jednocześnie zalecając stopniowe ich wycofywanie.

Na kluczowym posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności (ENVI) Parlamentu Europejskiego, które odbyło się w zeszłym tygodniu, omówiono zakaz stosowania skruberów typu open-loop.

W skruberze za pomocą dysz rozpyla się wodę - morską lub świeżą, zmiksowaną z chemikaliami, np. sodą kaustyczną - na strumień lotnych gazów spalinowych, powstających w wyniku spalania paliwa okrętowego. Czynnik zanieczyszczający środowisko - przede wszystkim tlenek siarki - wchodzi w reakcję chemiczną z roztworem wodnym, w wyniku której cząsteczki siarki są wychwytywane i zatrzymywane w skruberze. W systemach "mokrych", rolę "czyściciela" spalin pełni woda, soda kaustyczna, ewentualnie wodorotlenek magnezu, natomiast w "suchych", zamiast cieczy rozpyla się cząstki stałe np. wapień.

W systemie działającym w obiegu otwartym (open-loop), pozostająca z takiego procesu woda, po przejściu przez skruber i częściowym oczyszczeniu, oddawana jest do morza. Na obszarach i w portach, gdzie stosowanie takich systemów jest zabronione, statki wyposaża się w systemy działające w obiegu zamkniętym (close-loop), w których osady i zanieczyszczenia, powstające w wyniku odsiarczania, magazynowane są w specjalnym zbiorniku i potem utylizowane w przeznaczonych do tego instalacjach portowych.

Dyrektywa antysiarkowa Unii Europejskiej pozwala na maksymalną zawartość 0,1 proc. siarki w spalinach statków przebywających w unijnych portach. Do portów niektórych krajów UE, takich jak Niemcy i Belgia, nie wolno zawijać statkom wyposażonym w płuczki działające w systemach otwartych.

We wniosku Komisji ENVI argumentowano, że skrubery z otwartym obiegiem niszczą środowisko morskie i do redukcji emisji siarki ze statków należy stosować jedynie "zrównoważone rozwiązania". Zaznaczono jednak, że stosowanie płuczek spalin obniża zanieczyszczenia powietrza przez statki, a wielu armatorów zainwestowało już znaczne środki finansowe w tę technologię.

Parlament Europejski z zadowoleniem przyjął również analizę przeprowadzaną obecnie przez IMO na temat wpływu płuczek spalin na środowisko morskie podkreślając, że dalsze działania powinny być podejmowane na podstawie badań naukowych. Ponadto parlamentarzyści podkreślali, że może zaistnieć potrzeba dostosowania instalacji skruberów działających w systemie otwartym oraz "jak najszybszego ich wycofania i ewentualnego zakazu stosowania".

"Ograniczenie emisji z transportu morskiego i ich wpływu na globalne ocieplenie nie powinno być realizowane w sposób niszczący morską różnorodność biologiczną i powinny mu towarzyszyć środki ukierunkowane na odbudowę ekosystemów morskich i przybrzeżnych, na które wpływ ma przemysł żeglugowy" - brzmi zmieniony wniosek komisji Parlamentu Europejskiego, w którym jednak nie wspomniano o harmonogramie stopniowego wycofywania ww. płuczek

Decyzja Parlamentu Europejskiego zostanie teraz rozpatrzona przez Komisję Europejską.

W oddzielnym opracowaniu na tym samym posiedzeniu Komisji ENVI wyrażono rozczarowanie niedawnym porozumieniem IMO w sprawie środków mających na celu zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych ze statków.

Porozumienie to ma zostać zatwierdzone przez IMO jeszcze w tym miesiącu.

Europejska Komisarz ds. Transportu Adina Ioana Vălean powiedziała, że nie spodziewa się większych postępów w zakresie środków mających na celu ograniczenie emisji dwutlenku węgla przez statki w ciągu najbliższych sześciu do dwunastu miesięcy, ponieważ trudno byłoby omówić tę kwestię na organizowanych przez Internet zdalnych posiedzeniach. Pochwaliła wysoki poziom ambicji Komisji Europejskiej, która niedawno zgodziła się włączyć żeglugę do swojego systemu handlu emisjami.

GL

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Newsletter