Prawo, polityka

Komisja Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego 18 marca będzie głosować nad projektem nowelizacji dyrektywy gazowej, która dotyczy gazociągu Nord Stream 2 – poinformowały w poniedziałek służby prasowe PE.

Następnie projekt trafi pod głosowania na sesji plenarnej PE. Nowe regulacje będą musiał uzyskać jeszcze oficjalne poparcie ministrów ds. energii krajów UE. Te dwie zgody – PE i Rady UE - będą oznaczały, że projekt stanie się unijnym prawem.

Ostatnie sesje PE obecnej kadencji odbędą się w marcu i kwietniu. Po przyjęciu dokumentu przez PE i Radę UE będzie on musiał zostać oficjalnie przetłumaczony na wszystkie języki UE, a potem opublikowany w dzienniku urzędowym UE. Nowe prawo wejdzie w życie 20 dni po opublikowaniu w tym dzienniku. Później kraje UE będą miały 9 miesięcy na wdrożenie nowych regulacji do swojego prawa. Regulacje będą jednak obejmowały gazociągi od momentu wejścia w życie nowego prawa. Unijni dyplomaci uważają, że dyrektywa może wejść w życie w połowie 2019 roku.

Prace nad nowelizacją dyrektywy w Radzie UE (która skupia kraje członkowskie) toczyły się przez wiele miesięcy bez żadnych postępów. Propozycje były blokowane przez kraje niechętne dyrektywie, w tym Niemcy, które są zaangażowane w budowę Nord Stream 2. Przełom i kompromis udało się osiągnąć na początku lutego.

Projekt nowelizacji przewiduje, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE będą podlegały przepisom restrykcyjnego unijnego trzeciego pakietu energetycznego. W przypadku odcinka Nord Stream 2, który będzie przebiegał poza wodami terytorialnymi Niemiec, warunki prawne jego funkcjonowania będą musiały zostać wynegocjowane między Berlinem i Moskwą. Część dyplomatów, w tym polscy, podkreśla jednak, że wynik tych negocjacji będzie musiał opierać się na unijnym prawie, nad czym czuwać będzie Komisja Europejska.

Rola Komisji Europejskiej w procesie negocjacji została wzmocniona i jeśli efekty rozmów krajów nie będą zdaniem KE zgodne z unijnym prawem, to będzie ona mogła odmówić akceptacji umowy i przejąć rokowania.

Zgodnie z obecnym planem łączący Rosję z Niemcami Nord Stream 2 ma być gotowy pod koniec 2019 roku, jednak wiele wskazuje na to, że jego budowa może się opóźnić.

Problemem dla Rosjan jest brak zgody na budowę ze strony Danii, co może spowodować konieczność położenia rurociągu na częściowo alternatywnej trasie. To może z kolei oznaczać co najmniej rok opóźnienia.

Partnerami rosyjskiego Gazpromu w budowie Nord Stream 2 jest pięć zachodnich firm energetycznych: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper, francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell.

Z Brukseli Łukasz Osiński

1 1 1

Źródło:

Ostatnie ankiety