Magazyn branży morskiej

Zamów już dziś. Darmowa dostawa

kup teraz

Prawo, polityka

zamierza przekonać UE do przedłużenia sankcji wobec Rosji z uwzględnieniem ataku na okręty ukraińskiej marynarki wojennej w pobliżu Cieśniny Kerczeńskiej z końca listopada.

„Pół roku temu pojawiały się wątpliwości, czy uda się przedłużyć sankcje wobec Federacji Rosyjskiej. Dziś mamy więcej argumentów, by tak się stało. Powinniśmy ponadto przekonać UE, by został rozpatrzony 'azowski pakiet' (sankcji)” - oświadczył w środę.

Tego dnia Poroszenko udał się z wizytą do Brukseli, gdzie w czwartek rozpocznie się szczyt UE. Oczekuje się, że przywódcy unijni dadzą zielone światło dla przedłużenia na kolejne pół roku sankcji wobec Rosji za jej agresję na Ukrainie. Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron mają w kontekście przedłużenia sankcji przedstawić wspólne sprawozdanie z wdrażania porozumień mińskich.

Na szczycie ma być też poruszona kwestia niedawnej agresji Rosji wobec ukraińskich okrętów w rejonie Morza Azowskiego. Wśród krajów unijnych nie ma jednak jednomyślności co do nałożenia jakikolwiek dodatkowych sankcji na Kreml za incydent w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. "Jeśli chodzi o Morze Azowskie mamy nadzieję, że ta sprawa pojawi się w konkluzjach, ale ciągle nad tym pracujemy" - mówił wcześniej dziennikarzom w Brukseli jeden z unijnych dyplomatów.

Państwa nastawione krytycznie do Rosji mają nadzieję, że w konkluzji znajdzie się jednak zapis, iż w razie dalszej eskalacji konfliktu na wschodzie możliwa będzie wychodząca poza deklarację reakcja UE. "Na tym etapie nie ma porozumienia w sprawie nowych sankcji za atak na ukraińskie okręty" - powiedział dyplomata.

Prezydent Ukrainy oczekuje, że decyzja UE w sprawie incydentu będzie podobna do rezolucji, którą przyjęła we wtorek Izba Reprezentantów Kongresu USA. Potępiła ona agresję Rosji wobec Ukrainy w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej oraz zaapelowała do prezydenta Donalda Trumpa i sojuszników USA o rozliczenie Moskwy za tę agresję. „Musimy teraz robić wszystko, co od nas zależy. Z jednej strony musimy zdecydowanie zwiększać możliwości sił zbrojnych Ukrainy. Z drugiej strony musimy wzmocnić solidarność międzynarodową wokół Ukrainy, by agresor jasno zrozumiał, że im więcej agresywnych kroków, tym większa będzie odpowiedzialność i tym więcej Federacja Rosyjska zapłaci za absolutnie nieodpowiedzialne agresywne działania wobec naszego państwa” - powiedział przed odlotem do Brukseli.

Poroszenko zamierza spotkać się tam z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Valdisem Dombrovskisem. Zaplanowano także rozmowy prezydenta z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

Z Kijowa Jarosław Junko

1

Źródło: