Ataki na statki i porty na Morzu Czarnym sparaliżowały transport morski, a tym samym radykalnie ograniczyły eksport pszenicy z Ukrainy i Rosji. W rezultacie ceny zboża gwałtownie wzrosły, a dostawy m.in. do Indonezji czy Egiptu znacznie spadły - przekazała w środę agencja Reutera.
- Region Morza Czarnego jest kluczowy dla transportu zbóż, jeśli nabywcy nie mogą sprowadzać stamtąd ziarna, muszą szukać dostaw gdzie indziej, co dodatkowo podbije ceny – powiedział Ole Hansen, dyrektor ds. strategii rynków surowcowych w Saxo Banku.
Ukraina i Rosja odpowiadają za około jedną trzecią światowego eksportu pszenicy, dlatego zakłócenia w ich funkcjonowaniu bardzo szybko odbijają się na cenach.
Rosja zaczęła atakować ukraińskie porty i statki w 2022 r. Latem doszło do eskalacji działań wojennych na Morzu Czarnym, Moskwa i Kijów atakują wzajemnie swoje statki i porty. Akwen stał się również szczególnie niebezpieczny dla żeglugi handlowej. W lipcu na Morzu Czarnym zginęło więcej członków załogi niż w trakcie całej wojny do tego czasu - podkreślił w poniedziałek portal Politico.
Rosyjski eksport pszenicy we wrześniu spadnie do około 1 miliona ton (z 5 milionów ton w analogicznym miesiącu 2025 r.), a Ukraina wyśle około 1 miliona ton, czyli połowę wielkości eksportu z września ub.r. - wynika z szacunków firmy Kpler, która zajmuje się monitorowaniem światowego handlu.
W krótkiej perspektywie niedobory te najbardziej dotkną Azję - ocenili eksperci Reutersa.
- Bardzo niewiele statków wpływa do portów w celu załadunku, a te niewielkie ilości, które są eksportowane z Rosji i Ukrainy, trafiają do odbiorców na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Nic nie płynie do Azji – powiedział Ishan Bhanu, analityk rynku rolnego w firmie Kpler.
Indonezja, drugi pod względem wielkości importer na świecie, otrzymała w tym miesiącu z regionu Morza Czarnego zaledwie około 60 tys. ton zboża, podczas gdy we wrześniu ubiegłego roku było to pół miliona ton – poinformował przedstawiciel branży.
Indonezyjscy odbiorcy zwracają się ku innym dostawcom, ale koszt zakupu pszenicy w Australii jest o ok. 20–25 proc. wyższy niż wynosiły ceny wcześniej zakontraktowanych dostaw z regionu Morza Czarnego.
- Ceny znacznie wzrosły, a my nie jesteśmy w stanie przerzucić całości kosztów na odbiorców naszej mąki – powiedział przedstawiciel importera z Azji Południowo-Wschodniej.
Egipt, największy importer na świecie, ma otrzymać w okresie od września do października mniej niż jedną dziesiątą wolumenu dostaw z Rosji i Ukrainy w porównaniu do ubiegłego roku. Według oficjalnych danych, w pierwszej połowie września import pszenicy do Egiptu spadł do 143,8 tys. ton z 876,1 tys. ton rok wcześniej, kiedy to większość dostaw pochodziła z Rosji i Ukrainy.
