Porty, logistyka

Funkcjonariusze Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej wchodzą na statki, by sprawdzić stan zdrowia załóg - podał Urząd Morski w Szczecinie w informacji o ruchu statków w portach po wprowadzeniu w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego.

Statki wychodzące w morze i niezawijające do obcych portów takie, jak jednostki rybackie czy holowniki operują normalnie – poinformowały służby prasowe Urzędu Morskiego w Szczecinie. Obecnie promy przewożą pojazdy ciężarowe i w portach funkcjonuje obsługa statków towarowych. Nie zostały również ograniczone wejścia jednostek ws. remontów do stoczni.

W przypadku statków przychodzących do polskich portów, agent awizuje statek na wejście do portu. Po zacumowaniu wchodzą na statek funkcjonariusze Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej w celu sprawdzenia stanu zdrowia załogi. Dalsze procedury, np. zakaz zejścia ze statku w porcie dla załogi czy pomiar temperatury w kolejnych dniach, to decyzje służb GIS i SG.

Załogi oraz pasażerowie innych statków handlowych zawijających do polskich portów, o ile nie mieszczą się w określonych przepisami włączeniach, mają zakaz schodzenia na ląd, a objęci włączeniami podlegają czternastodniowej kwarantannie.

Informacje o pracy w zespole portów Szczecin i Świnoujście w związku z wprowadzeniem ograniczeń w ruchu granicznym można znaleźć także na oficjalnej stronie ZMPSiŚ SA.

autor: Kacper Reszczyński

Komentarze   

0 Respect!
Gladko napisane, ale to oznacza ze marynarz nie moze wsiasc ani wysiasc ze statku. Nie chodzi tu o spacery czy zakupy, ale powrot do domu lub do pracy. Nasi marynarze mieli ten problem w Panamie - nie pozwolono na disembarkation wiec zegluja ze zmienikami do Nowej Zelandii. Tam tez nie wiadomo jak ich potraktuja. Prawo pracy wymaga aby marynarz mial prawo zakonczyc kontrakt w umowionym czasie. Skoro mozna zorganizowac powrot tysiecy pasazerow z cruise ship to tak samo powinni byc traktowani marynarze. Armator zaplaci za wirus test i hotel, ale nie chce wiezic tego czlowieka. Problem podstawowych praw i szacunku dla marynarzy ciagnie sie od lat, ale teraz zacznie sie apogeum. Moze wiec nasza Straz Graniczna zastanowi sie jak po ludzku pozwolic tym niewinnym ludziom wrocic do domu albo do pracy. Bez nich same statki nie dowioza niezbednych nam towarow i surowcow.
20 marzec 2020 : 13:37 Zeeman Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło: