Porty, logistyka

Ponad 2300 ton nielegalnych odpadów z Norwegii trafiło do portu w Świnoujściu - podał w piątek Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Były to zrębki drewniane zanieczyszczone lakierami i farbami, które w dokumentach zadeklarowano jako korek i drewno. Odpady mają wrócić do Norwegii, o czym powiadomiono tamtejsze władze.

"To był transport norweskiej firmy, która zadeklarowała, że są to odpady, które mogą podróżować na tzw. zielonej liście, czyli bez wymaganych zezwoleń" - wyjaśniła PAP rzeczniczka prasowa GIOŚ Agnieszka Borowska. "Jeśli taki odpad nie jest niebezpieczny, nie stwarza problemów z recyklingiem, to drewno dość swobodnie może podróżować po Europie" - dodała.

W tym przypadku było inaczej. Ponad 2300 ton odpadów z Norwegii, które trafiły do Polski stanowiły zrębki drewniane, ale były one zanieczyszczone lakierami i farbami. "To jest niedozwolone. To są takie odpady, które powinny być sklasyfikowane z tzw. bursztynowej listy i uzyskać zezwolenia Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Polsce, a także w Norwegii" - powiedziała Borowska.

"Dokumenty po prostu potwierdzały nieprawdę" - wskazała rzeczniczka. W związku z tym inspektorzy GIOŚ stwierdzili, że norweskie odpady przypłynęły do Polski niezgodnie z przepisami o transgranicznym przemieszczaniu odpadów, ponieważ coś innego było w dokumentach, a coś innego było w ładowni.

"Odpady zgromadzone w ładowni były mokre, wyczuwalny był zapach stęchlizny, drewniane zrębki przemieszano z lakierowanymi i pomalowanymi farbą, a także folią. W ładowni wśród odpadów były także metale oraz fragmenty płyt pilśniowych, laminowanych, przemieszane z gąbką tapicerską" - przekazał PAP Inspektorat.

"Tego typu transporty, które wykorzystują przepisy o legalnym transgranicznym przemieszczaniu odpadów na tzw. zielonej liście są poddawane szczególnej kontroli. Niektóre nieuczciwe firmy próbują wwozić do krajów członkowskich UE odpady z bursztynowej listy, które powinny uzyskać niezbędne zezwolenia" - dodał do tego Paweł Ciećko, Główny Inspektor Ochrony Środowiska.

Ładunek przypłynął do Polski statkiem 15 października. Główny Inspektorat powiadomił norweskie władze o nielegalnym przemieszczaniu odpadów i wszczął postępowanie administracyjne. Statek z transportem ma wrócić Norwegii.

Autor: Natalia Kamińska

Komentarze   

+16 Eko - Norwedzy
To jest perfidne działanie bardzo dbających o ekologię norwegów. U nas w Norwegii jest czysto, ekologicznie więc odpady wyślemy do Polski... brak słów.
18 październik 2019 : 17:19 Lukas888 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+12 Norwegia syfi
Prosze o pilnowanie tematu i napisanie jaki jest final sprawy. Czy firma norweska pokryje koszty jakie poniosla strona polska w zwiazku z ta proba nielegalnego wwozu smieci? Czy sa za to jakies kary? Ile takich transportow jest rocznie? Ilentransportow ze smieciami przyplywa do Polski rocznie - lacznie z tymi "legalnymi" czyli "legalnymi tysiacami ton smieci", ktore bogate kraje europejskie wysylaja sobie do smietnika, bi tak Polske traktuja.
19 październik 2019 : 12:25 Petro Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1

Źródło:

Ostatnie ankiety