Porty, logistyka

Morski Terminal Masowy Gdynia zainwestuje w nowoczesny sprzęt przeładunkowy. Jego zastosowanie zmniejszy uciążliwe dla mieszkańców okolic portu zapylenie, powstające szczególnie podczas przeładunku węgla. 

W ostatnich tygodniach z terenów portu nad miasto przeleciała chmura czarnego dymu. Był to pył powstający podczas przeładunku węgla w gdyńskim porcie. Prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek podjął interwencję i zażądał przestrzegania przepisów związanych z zapyleniem oraz zaprzestania negatywnego oddziaływania na zdrowie i majątek mieszkańców Gdyni. Zarząd terminalu masowego zadeklarował przeprowadzenie inwestycji, dzięki której sytuacja ma się nie powtórzyć.

Zakupiono już nowe chwytaki, które umożliwiają przeprowadzanie przeładunku z zachowaniem maksymalnego ich opuszczania, wprost do wnętrza ładowni statkowych lub nad pryzmę. Zarząd spółki MTMG zadeklarował również zakup nowych urządzeń i sprzętu zmechanizowanego w celu zmniejszenia liczby punktów rozładunkowo-załadunkowych. Pozwoli to ograniczyć i zabezpieczyć miejsca przesypu ładunków sypkich. W tej chwili rozpoczęto analizy terenu i procesów, co jest niezbędne do zaprojektowania zmian w infrastrukturze terminalu. Na terminalu pojawi się kryty przenośnik taśmowy, który dzięki wyposażeniu w zraszacz będzie mógł wyeliminować podnoszenie się pyłów podczas składowania na placu.

Na wzrost poziomu emisji pyłu węglowego na terenie terminalu MTMG wpłynęło kilka czynników. Główną przyczyną większego niż zwykle pylenia była pogoda – przez długi czas nie odnotowano w Gdyni opadów atmosferycznych, a poziom wilgoci w powietrzu był znikomy. Nałożył się na to wręcz „lawinowy” wzrost liczby obsługiwanych przesyłek węgla w imporcie, realizowanych dużymi jednostkami typu Panamax i Capesize. Pociągnęło to za sobą zwielokrotnienie wszystkich operacji przeładunkowo-składowych. Terminal nie był na to odpowiednio przygotowany pod względem ochrony mieszkańców Gdyni przed pyłem, choć podejmuje szereg działań. Już w kwietniu 2015 roku wprowadzono do użytku system zabezpieczania hałd składowanych na placach ładunków – w tym przede wszystkim węgla – przed wywiewaniem pyłów. Wszystkie składowiska i ciągi komunikacyjne są zamiatane na mokro i polewane wodą.

Gdynia.pl / Lechosław Dzierżak