Porty, logistyka

Dążymy do tego, by import gazu z jednego źródła był nie większy niż 33 proc. Polska czyni starania w tym kierunku, co stanie się faktem do 2023 r. - zadeklarował w środę minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Tchórzewski, który był gościem konferencji Europower, przypomniał, że Polska importuje 70 proc. zużywanego gazu z kierunku wschodniego. By to zmienić, prowadzone są prace nad dwiema inwestycjami, które mają otworzyć nasz kraj na gaz z kierunku północnego, tzw. Bramą Północną. Złożą się na nią terminal LNG w Świnoujściu i gazociąg Baltic Pipe.

Jak powiedział dziennikarzom Tchórzewski, harmonogram dotyczący budowy Baltic Pipe pozostaje bez zmian. "Informacje, które mam, dotyczące postępu prac w tej dziedzinie są dla mnie satysfakcjonujące" - podkreślił szef resortu energii.

Baltic Pipe to strategiczny projekt mający na celu utworzenie nowego korytarza dostaw gazu na rynku europejskim. Inwestycja umożliwi transport gazu z Norwegii na rynki polski i duński, a także do użytkowników końcowych w sąsiednich krajach. Równocześnie pozwoli na przesył gazu z Polski do Danii i Szwecji. Projekt realizowany jest przez operatorów gazociągów przesyłowych - Energinet i polski Gaz-System. System ma mieć przepustowość do 10 mld m sześc. gazu rocznie. Umowy z obydwoma operatorami na przesył gazu w okresie od 1 października 2022 r. do 30 września 2037 r. podpisało już PGNiG.

Przedsięwzięcie zostało uznane przez Komisję Europejską za projekt o znaczeniu wspólnotowym. Status ten przyznawany jest projektom infrastrukturalnym mającym na celu wzmocnienie europejskiego wewnętrznego rynku energii, realizującym cele polityki energetycznej UE.

Inwestycja składa się z pięciu głównych elementów: połączenia systemu norweskiego na Morzu Północnym z systemem duńskim, rozbudowy trasy przesyłu przez Danię, tłoczni gazu na duńskiej wyspie Zelandia, podmorskiego gazociągu międzysystemowego z Danii do Polski wraz z terminalem odbiorczym oraz rozbudowy polskiego systemu przesyłowego. Cała trasa przesyłu ma, zgodnie z planami, ruszyć 1 października 2022 r.

autor: Małgorzata Dragan

+1 umiejętność liczenia nie boli
Tradycyjnie pan minister Tchórzewski, lekko mówiąc, lawiruje liczbami i procentami. Może jest nieuważnym na merytorycznych naradach?
Przypomnę:
- roczne zapotrzebowanie Polski na gaz ziemny, to 15 mld kubików,
- roczne nasze własne wydobycie, to 4,5 mld kubików,
- roczny (w 2017) eksport gazu przez świnoujski gazoport z wszystkich kierunków poza wschodnim, to 1,4 mld kubików,
- roczny (od 2018) eksport gazu przez świnoujski gazoport z wszystkich kierunków poza wschodnim, to 2,8 mld kubików.
To jak z tego panie ministrze wyliczyć: " ...Polska importuje 70 proc. zużywanego gazu z kierunku wschodniego"?
04 kwiecień 2018 : 12:32 x Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 cd. umiejętność liczenia nie boli
Tak, domyślam się, Polska odsprzedaje część gazu, czyli sugestia o uzależnieniu zużycia w 70% od wschodniego kierunku dostaw jest MATACTWEM! Natomiast, twierdzenie, że uzależnienie ma wymiar 50-55%, faktycznie jest kiepskie politycznie.
Rorozumiem, że jest to pana sygnał do dostawcy ruruwego, że może liczyć na 5 mld kubików rocznie, zamiast obecnych 9-ciu!
Afffe, góra urodzi mysz!
04 kwiecień 2018 : 12:34 x Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło:

Newsletter