Projekt ustawy, która ma obniżyć podatki w portach zachodniego wybrzeża trafił do laski marszałkowskiej.
Autorzy dokumentu - posłowie Prawa i Sprawiedliwości - uważają, że dopiero, gdy przepisy w nim zawarte wejdą w życie, spółki ze Szczecina i Świnoujścia przestaną płacić 10 razy więcej za wieczyste użytkowanie gruntów niż firmy z Trójmiasta. Głosowanie może odbyć się jesienią.
Poseł PiS Michał Jach apelował podczas konferencji prasowej, by projekt poparli politycy PO. - Chodzi o 3 mln zł rocznie ubytku dla Skarbu Państwa. To pieniądze prawie niezauważalne - tłumaczy Jach.
Według posła Leszka Dobrzyńskiego, rząd mógł już dawno obniżyć podatki, ale premier nie interesuje się Pomorzem Zachodnim. - Rządzi ekipa wroga wobec Pomorza Zachodniego - uważa Dobrzyński.
W opinii polityków PO, ustawa jest niepotrzebna, wystarczy zmiana rozporządzenia. Do nowelizacji doprowadziła posłanka Platformy Obywatelskiej Renata Zaremba. To jednak nie rozwiązało sporu, bo z kolei zdaniem prezydentów Szczecina i Świnoujścia, którzy ustalają stawki, poprawki w ustawie są konieczne. Renata Zaremba powiedziała, że chcąc rozwiać ich wątpliwości wystąpiła do ministerstw: obrony narodowej oraz transportu, budownictwa i gospodarki morskiej o dodatkowe opinie prawne.
Od kilku lat stawka dla firm portowych z Trójmiasta wynosi 0,3 proc. Dla spółek ze Szczecina i Świnoujścia - 10 razy tyle. To dlatego, że prezydenci Gdańska i Gdyni uznali tereny portowe jako ważne dla obronności kraju. Prezydent Szczecina uważa, że to omijanie prawa. Podczas jednego z procesów to stanowisko podzielił sąd.
Natalia Skawińska
fot: ZPM S/Ś
