Porty, logistyka

Rosjanie planują zbudować port przeładunkowy dla ładunków takich jak ropa i nawozy w pobliżu Liinakhamari położonym nad Morzem Barentsa.

Negocjacje z kluczowymi inwestorami są już w trakcie. Roczny bilans portu ma zamknąć się w 15 milionach ton przeładowanej ropy oraz 4 milionach ton przeładowanych nawozów. Port Liinakhamari jest nieużywany od kilku lat, kiedy to straż przybrzeżna stacjonująca w tamtym miejscu przeniosła się do innego portu. Teraz w jego okolicy odbywają się jedynie połowy łososia. Nowy port ma być dobrze skomunikowany linią kolejową. Obsługiwać będzie statki o pojemności do 175 tys. ton.

Komentarze   

0 Nie powstanie a zostanie wykorzystany do celów cywilnych
Po pierwsze nie powstanie a jedynie zmieni przeznaczenie. Rosjanie po prostu posiadając głębokowodny nie zamarzający port w jednym z fiordów którego armia już nie potrzebuje starają się go wykorzystać do celów cywilnych. Przez to zarobią więcej na eksporcie swoich produktów i surowców naturalnych - a to można przeznaczyć choć by na podniesienie konkurencyjności gospodarki. Jakie to proste i jak wszystkim znane. No prawie wszystkim :) Bo jakoś mnie się wydaje że w Polsce to taki port stał by pusty aż by się nie zawalił. Ale ok już się nie czepiam - może wyciągniemy wnioski i zamiast pluć na wszystkich w koło postaramy się sami zawalczyć o ładunki napływające do Polski i z niej wywożone a potem może o kawałek z tortu tranzytowego - a zarobione dodatkowe pieniądze zainwestujemy w naszą gospodarkę. Bo na obecna chwilę swoją biernością stwarzamy okazję do dobrego zarobku Niemcom, Holendrom, Belgom i pewno kilku innym nacjom w Europie. Ale za to możemy winić samych siebie.
27 maj 2013 : 22:06 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło: