Porty, logistyka

Statek o zanurzeniu 8 metrów 66 centymetrów nie wpłynął do portu w Szczecinie. To pierwszy taki przypadek. To najlepszy przykład na to, że pogłębienie toru ze Świnoujścia do Szczecina jest niezbędne.

Statek miał do Szczecina przywieźć 15 tysięcy ton kręgów stalowych. Po decyzji Kapitanatu Portu, że nie są w stanie wprowadzić jednostki bez narażenia jej na uszkodzenie - statek popłynął do Gdańska. W konsekwencji jedna ze spółek portowych straciła ładunek.

Tor wodny do Szczecina powinien mieć 9 metrów i 15 centymetrów. Według nieoficjalnych informacji, powodem niewpuszczenia statku do Szczecina był niski stan wody. Spółki portowe uważają jednak, że tracą ładunki z powodu płytkiego toru wodnego.

Cały czas trwają zabiegi, aby pogłębić tor do Szczecina do 12,5 metra. Nie wiadomo, kiedy uda się osiągnąć taką głębokość.

Grzegorz Gibas

-2 Port na rzece tak ma
bez śluzy nie utrzymają nigdy założonej głębokości z odchyleniem maksymalnym +/10 cm. A czy koszty inwestycji i utrzymania zostaną przez spółkę portową zwrócone?
04 luty 2013 : 09:39 Guest | Zgłoś
+1 Podatnik
Re Podatnik, nie masz pojęcia o czy piszesz, wybierz łatwiejszy temat niż śluzy do Szczecina.
04 luty 2013 : 12:23 Guest | Zgłoś
0 Pojecie mam tylko pokazuję jakie absurdalne życzenia mają w Szczecinie
co więcej to nawet mogę sobie wyobrazić wybudowany kanał idący z Piastowskiego przez zalew i zestaw śluz wraz z wykorzystaniem jeziora jako przepławki i powstanie system z regulowaną głębokością co do 1 cm. Tylko po kiego diabła na 3 statki na krzyż wydawać jakiekolwiek duże pieniądze podatników?
04 luty 2013 : 14:15 Guest | Zgłoś
0 Po roztopach niski stan wody?
jak w temacie
04 luty 2013 : 12:29 Guest | Zgłoś
0 Tak jest!
W czasie roztopow najpierw woda podnosi sie a nastepnie rozplywa po okolicznych polach i niby jest wody wiecej ale faktycznie mniej. W czasie suszy jest zas odwrotnie.
04 luty 2013 : 14:54 Guest | Zgłoś
0 Podatnik
Doszliśmy do konsensusu, port szczecinski jest wymarły, więc budowa systemu sluz jest zbędna. Hamburg jest podobnie sytuowany a dodatkowo podlega oddziaływaniom pływów Morza Północnego i obywa się bez śluz.
04 luty 2013 : 19:09 Guest | Zgłoś
+1 Dawniejsze czasy...
Za czasów komuny ruch na Odrze był jak na autostradzie. Dziesiątki statków dziennie na raz i nie trzeba było żadnych śluz tylko non stop latały pogłębiarki, hałas był jak ktoś mieszkał koło rzeki ale gospodarka nie zwalniała. Teraz mamy niemiecki (DB port), niemieckie interesy, które na pewno nie będą robiły sobie konkurencji. We wrześniu zwolnili część załogi portu i tak na spokojnie wywalają naszych pracowników i tor wodny jest coraz bardziej zaniedbany (dawno nie widziałem pracującej pogłębiarki) co logicznie musi zniszczyć morski charakter miasta...
04 luty 2013 : 19:36 Guest | Zgłoś
+1 To normalne!
Zrobili aferę, a to przecież standard. Statek zapewne został załadowany na max. dopuszczalne zanurzenie przy średnim stanie wody 500 cm, które jest podane w Tabeli Zanurzeń, dla statków o długości powyżej 160 m. W takim przypadku Kapitan Portu może wydać zgodę na wejście przy obniżonym stanie wody, ale ciężko liczyć na więcej niż obniżenie poprzeczki o 5 cm. Takie sytuacje zdarzają się od czasu do czasu, długim jednostkom, załadowanym na max dop. zanurzenie, w porze zimowej szczególnie. W zeszłym tygodniu stan wody w SZ spadł nawet do ok. 470 cm. Oczywiście jest to dramat z punktu widzenia ekonomicznego, ale tak w szczecińskim porcie jest od lat. Statki najczęściej czekają na redzie na wyższy stan wody, albo (rzadziej) odlichtowują część ładunku w Świnoujściu i nikt o tym nie mówi. I tak to wygląda...
05 luty 2013 : 08:13 Guest | Zgłoś

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Źródło:

Newsletter