Żadne protesty nie mogły powstrzymać budowy Gazociągu Północnego, do której to inicjatywy Rosja wykorzystała pieniądze, służby specjalne i politykę - wynika z dokumentów WikiLeaks, do których dotarł największy szwedzki dziennik "Dagens Nyheter".
W materiałach tych znalazły się m.in. tajne dokumenty i wypowiedzi amerykańskich dyplomatów, którzy analizowali przygotowania koncernu Nord Stream do realizacji Gazociągu Północnego. Ich zdaniem, nie było możliwości powstrzymania budowy tego gazociągu, dla powodzenia którego Rosja celowo w 2009 r. zakręciła zawór gazociągu lądowego (konflikt z Ukrainą), aby pozyskać poparcie opinii publicznej w realizacji nowego projektu po dnie Morza Bałtyckiego.
Jak pisze "Dagens Nyheter", do rozpracowania przeciwników Moskwa zaangażowała oficerów wywiadu. Ambasada USA podkreślała, że "prezes konsorcjum Mathias Warnig to były agent Stasi, który od dawna jest przyjacielem Władimira Putina". W jednym z raportów dyplomaci amerykańscy pisali o działaniach PR. Polegały one na tym że szefowie Nord Streamu uczestniczyli w licznych seminariach, na których wśród przywódców innych krajów lobbowali za budową gazociągu.
MBZ, PAP{jathumbnail off}
Porty, logistyka
Nord Stream dziełem rosyjskich służb
08 marca 2011 |
Źródło:
