Zmowę cenową zarzucił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów trzem spółkom działającym w szczecińskim porcie i nałożył na nie kary finansowe. Chodzi o wspólne ustalenie stawki za cumowanie statków. Spółki uznały sprawę za nieporozumienie, ale kary - m.in. z uwagi na ich małą wysokość - zapłaciły.
W 2010 roku UOKiK rozbił 28 niedozwolonych porozumień po-między przedsiębiorcami. Przypomnijmy, że zakazane są te, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, naruszenie lub ograniczenie konkurencji, np. poprzez wspólne ustalanie cen towarów i usług czy podział rynku. Za udział w takich praktykach grożą sankcje finansowe sięgające nawet 10 proc. przychodu przedsiębiorcy osiągniętego w roku poprzedzającym wydanie decyzji.
Niedozwolone porozumienia nie muszą dotyczyć powszechnie dostępnych dóbr, ale również usług skierowanych do wąskiej grupy odbiorców. Według UOKiK, tak było w przypadku porozumienia przedsiębiorców świadczących usługi na terenie Portu Morskiego w Szczecinie, gdzie trzy spółki wspólnie ustaliły stawki za cumowanie statków przy eksploatowanych przez nie nabrzeżach. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nakazała zaniechania tej praktyki oraz nałożyła kary finansowe: 41 954 zł - na DB Port Szczecin, 23 016 zł - na spółkę Elewator Ewa oraz 7063 zł - na Fast Terminals.
Ponieważ nie są to wielkie kwoty, spółki doszły do wniosku, że również UOKiK nie uznał sprawy za jakieś wielkie wykroczenie.
- Gdyby to faktycznie była zmowa cenowa, kazano by nam zapłacić kilkanaście milionów złotych - mówi Monika Żaboklicka z DB Port Szczecin. - Karę zapłaciliśmy i trzeba będzie zerwać z praktyką, która pozostała - siłą rozpędu -jeszcze po okresie, gdy był jeden zarząd w porcie ustalający ten sam taryfikator dla wszystkich nabrzeży. Ale to jest naprawdę marginalna sprawa.
Podobnie do tego podchodzi spółka Fast Terminals. - UOKiK dał najniższy wymiar kary, więc sam uznał niewielką szkodliwość - twierdzi Jan Stasiak, prezes Fast Terminals. - Skala jest znikoma, chodzi o ułamek procentu naszych obrotów. Zresztą trudno mówić o zmowie, gdyż w praktyce stosujemy różne rabaty na usługi, a o wszystkim i tak decyduje rynek. Problem wziął się z jednego nieszczęśliwie sformułowanego pisma, z którego wynikało, że tego samego dnia przeszliśmy z euro na złotówki.
(ek){jathumbnail off}
Porty, logistyka
Cumownicza zmowa?
14 lutego 2011 |
Źródło:
