Czy na Morzu Bałtyckim w Świnoujściu może zrobić się pusto? Boją się tego tamtejsi portowcy. Powód ich obaw znajduje się 17 metrów pod powierzchnią morza - to Gazociąg Północny. A może polskie wybrzeże to morze niewykorzystanych szans?
Nitka gazociągu co prawda leży w wodach niemieckich, ale przecina trasy statków płynących do Polski - do portów w Świnoujściu i w Szczecinie. Mogą przepływać nad nią statki o zanurzeniu 13 metrów. Duże zbiornikowce i kontenerowce już nie.
Protesty skutków nie przynoszą
Polskie porty będę przekonywać Nord Stream
- Pozostawienie gazociągu na obecnej głębokości dla nas, dla portowców, i dla strony polskiej jest nie do zaakceptowania - oświadcza Jarosław Siergiej, prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.
Rura może zablokować rozwój portów, dlatego przedstawiciele branży protestują. Jak na razie, bez skutków. - Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi z Komisji Europejskiej. Traktujemy to jako ignorowanie bardzo ważnej sprawy polskiej - podkreśla Siergiej.
Zdaniem prezydenta Świnoujścia Janusza Żmurkiewicza, nie zadbano o interes naszych portów. - Terminale przeładunku kontenerów, ogromne miliony złotych, które są zainwestowane w infrastrukturę portu, za jakiś czas może się okazać, są zupełnie bezużyteczne - uważa.
Portowa grupa pomoże?
Co prawda powołano grupę, która ma się zająć sporem o głębokość gazociągu, ale współpraca może nie być łatwa.
- Nord Stream oczywiście na dziś prezentuje swój punkt widzenia, przedstawia trudności, przedstawiając dodatkowe koszty - mówi wiceminister infrastruktury Anna Wypych-Namiotko.
Może się też okazać, że będzie za późno. Gaz ma popłynąć już w maju, a w trakcie eksploatacji gazociągu trudno sobie wyobrazić prace przy nim.
(...)
nsz//gak
Czytaj więcej w TVN24
{jathumbnail off}
Porty, logistyka
Rosyjsko-niemiecka rura kontra polskie porty
24 stycznia 2011 |
