Statek pożarniczy Strażak 14 zamierza wycofać z eksploatacji Zarząd Morskiego Portu Gdynia SA. Zdaniem portowych strażaków, to pierwszy krok do likwidacji ich służby.
Strażacy z Portowej Straży Pożarnej twierdzą, że usunięcie statku pożarniczego pozbawi port gdyński koniecznej osłony przeciwpożarowej od strony wody. Zarząd portu jest jednak innego zdania. Zamierza zastąpić Strażaka 14 holownikami portowymi, przystosowanymi do roli statków pożarniczych.
Według zarządu OZZMiO, ustawa z 1991 roku o ochronie przeciwpożarowej spowodowała, że działalność zakładowych straży pożarnych utraciła podstawy prawne, bo pozostały one poza strukturami Państwowej Straży Pożarnej. Przedsiębiorstwa, które jeszcze utrzymują własne służby ratowniczo--gaśnicze, jak zarządy portów, rafinerie, stocznie czy zakłady chemiczne, kierują się dobrą wolą i mają świadomość występujących zagrożeń pożarowych oraz ekologicznych. W przypadku portów morskich brakuje takiego uregulowania prawnego, jakim jest ustawa Prawo lotnicze, wyraźnie wskazujące na zarządy portów lotniczych, które są odpowiedzialne za ochronę przeciwpożarową lotnisk.
Andrzej Królikowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, zaznacza, że ustawy o obszarach morskich oraz o portach i przystaniach morskich uprawniają administrację morską do nadzorowania przestrzegania przepisów przeciwpożarowych w portach. Chodzi o zabezpieczenie rejonów przeładunków towarów niebezpiecznych przez służby ratowniczo-gaśnicze, dyżurujące całą dobę, lądowe systemy gaśnicze i asysty, od strony wody, statków zdolnych do gaszenia pożarów, którymi mogą być także holowniki portowe wyposażone w działka wodne. Zgodnie z konwencjami międzynarodowymi, własne zabezpieczenia i systemy przeciwpożarowe muszą posiadać też statki obsługiwane w portach. Ustawy o ochronie przeciwpożarowej i o Państwowej Straży Pożarnej zobowiązują do prowadzenia akcji ratowniczo-gaśniczych na terenach portowych straż państwową. Choć możliwości działania PSP ograniczają się do lądu.
W portach zachodnioeuropejski ochronę przeciwpożarową zapewniają władze miast, które są ich właścicielami albo miejskie służby pożarowe. Zarządy naszych portów w różny sposób rozwiązały problem finansowania i funkcjonowania swoich straży pożarnych. W Gdańsku istnieją dwie spółki strażackie, użytkujące 5 statków, samochody gaśnicze i sprzęt będący własnością zarządu. Zarząd zespołu portowego Szczecin - Świnoujście dysponuje jednym, niesprawnym statkiem pożarniczym, ale -w związku z budową terminalu gazowego LNG w Świnoujściu -planuje zakupienie dwóch nowych. W Gdyni przed kilku laty sprzedano jeden z dwóch statków pożarniczych. Pozostał tylko Strażak 14.
Zdaniem związkowców, dzięki stałemu modernizowaniu ponad 30-letni Strażak 14 znajduje się wciąż w dobrym stanie technicznym. Jest on zdolny do gaszenia pożarów statków na morzu i na akwenach portowych oraz zwalczania pożarów i rozlewów olejowych. Wyposażenie statku stanowią dwie pompy o wydajności łącznie 1200 m sześć, /godz., mogące podawać wodę lub ją zasysać, np. ze statku tonącego, 3 działka wodne, zbiornik na środek pianotwórczy o pojemności 11 tys. l, instalację zroszeniową, osłaniającą sam statek gaszący pożar i CO2 (dwutlenek węgla) do zwalczania ognia w pomieszczeniach okrętowych oraz zapory przeciwrozlewowe. Holowniki posiadają po jednym lub dwóch działkach wodnych i tylko po jednej pompie o wydajności 350 m sześc./godz. czy większej, ale na tym kończy się lista ich wyposażenia gaśniczego. Mogą one pełnić funkcje tylko pomocniczych statków gaśniczych. Jeżeli statki płoną, to palą się pomieszczenia załogowe czy maszynownie i niewiele pomoże polewanie ich wodą czy pianą z nabrzeża. Niezbędne są działania gaśnicze od strony wody. Zresztą z uwagi na bezpieczeństwo portu płonący statek powinno wyprowadzać się na redę i tam go gasić, do czego zdolne są jedynie statki pożarnicze.
W porcie gdyńskim są rejony przeładunkowe, wymagające szczególnej ochrony. Są to nabrzeża Duńskie (przeładunki chemikaliów i paliw), falochronu wyspowego (przeładunki paliw) i Śląskie (przeładunki skroplonego gazu LPG). Ładunki niebezpieczne przewozi się także w kontenerach, przeładowywanych w dwóch dużych terminalach kontenerowych. Do Gdyni przypływa co roku 100 dużych wycieczkowców z tysiącami pasażerów na pokładach. Statki te należą do szczególnie narażonych na pożary. Do tego port leży w środku miasta i nieustannie się do niego przybliża.
- Nasz port nie pozostaje bez ochrony przeciwpożarowej - zapewnia Janusz Jarosiński, prezes ZMPG SA. - Portowa Straż Pożarna stanowi część struktury zarządu portu. Dysponuje nowoczesnym wyposażeniem, w tym nowym samochodem gaśniczym scania, który zakupiliśmy w ubiegłym roku. W ramach inwestycji, na nabrzeżach, przy których odbywają się przeładunki towarów niebezpiecznych, zamontowaliśmy stałe instalacje gaśnicze. Natomiast Strażak 14 jest już statkiem leciwym i wysłużonym. Drugim statkiem pożarniczym, wystarczająco spełniającym potrzeby ochrony przeciwpożarowej, jest nowy holownik naszej spółki WUŻ. Chcemy, aby poziom ochrony przeciwpożarowej portu był coraz wyższy, a jej koszty niższe. Wydajemy miliony na remonty wyeksploatowanego Strażaka 14. Racjonalniejszym rozwiązaniem jest doposażenie nowoczesnych holowników WUŻ w sprzęt i urządzenia gaśnicze. Będą one spełniać wymogi techniczne stawiane statkom pożarniczym, a ich adaptację akceptuje Urząd Morski w Gdyni.
Marek Karpiński, dyrektor ds. zabezpieczenia portu, powiedział, że ustawa o Państwowej Straży Pożarnej zmarginalizowała straże zakładowe. Gdańska straż portowa zajmuje się przede wszystkim zabezpieczaniem przeładunków materiałów niebezpiecznych, na zlecenia przeładowców, i profilaktyką przeciwpożarową. Takiego zabezpieczenia wymagają przepisy administracji morskiej, dotyczące ochrony portów. Zgodnie z ustawami, krajowy system ratowniczo-gaśniczy obejmuje cały obszar Polski, a więc również porty i tereny nadbrzeżne, do linii brzegowej morza. Obszar ten zabezpiecza Państwowa Straż Pożarna, a morskie wody terytorialne - służby ratownicze SAR, ale te nie posiadają statków pożarniczych, które mają tylko duże porty - gdański, gdyński i szczeciński.
Jacek Sieński{jathumbnail off}
Porty, logistyka
Spór o pływającego strażaka w porcie gdyńskim
16 grudnia 2010 |
Źródło:
