
Foto. Artur KUBASIK
Na spotkaniu było ok. 100 osób. - Wcześniej mamiono nas tym, że gazoport jest bezpieczny, że to będzie niewielka konstrukcja schowana za drzewkami. Okłamali nas! - denerwują się ludzie.
Spotkanie otworzył prezes stowarzyszenia Sebastian Jasiński przedstawiając listę rekompensat, które zostały wysłane do Polskiego LNG. Później Zenon Nowak i Piotr Piwowarczyk zaprezentowali zagrożenia związane z LNG. Okazuje się - że w przeciwieństwie do tego co mówią ludzie z PLNG - do katastrofy może dojść. Jak wynikało z prezentacji doszło m.in. do wybuchu rurociągu gazowego Ahn w Belgii z 2004 roku: śmierć poniosło 23 ludzi, 120 zostało rannych. Po eksplozji w terminalu LNG w miejscowości Skikda w Algierii zginęły 24 osoby, 100 zostało rannych. Z. Nowak opowiedział także o wybuchu w terminalu LNG położonego na sztucznej wyspie w Norwegii w 2007 roku. Wtedy nikt nie zginął, ale terminal ten jest oddalony od miejsc zamieszkanych. - Najgorsze, że gazoport w Świnoujściu budowany jest wedle starych technologii - mówił Z. Nowak.
- Ludzie róbmy coś! Wezwijmy na pomoc ekologów z Niemiec. Nie możemy pozwolić, żeby to coś powstało w mieście - mówi jedna z mieszkanek.
Na spotkanie przyszli także trzej radni i rzecznik prasowy prezydenta Robert Karelus. Przewodniczący Rady Miasta Zbigniew Pomieczyński (w trakcie spotkania stwierdził, że jest przeciwnikiem gaozportu) i Ryszard Teterycz, wiceprzewodniczący rady zapewnili, że pomogą stowarzyszeniu w staraniach o rekompensaty. Radny Tadeusz Kaczmarek nabrał wody w usta. Wkrótce ma odbyć się sesja nadzwyczajna dotycząca gazoportu.
Źródło: eswinoujscie.pl{jathumbnail off}
