Porty, logistyka

Ponad 100 uczestników z 38 firm i instytucji wzięło udział w spotkaniu branżowym dotyczącym dalszego rozwoju szczecińskiego rynku usług chłodniczych „Szczecin – miasto przyjazne reeferom”. Stawką jest zwiększenie przewagi konkurencyjnej Szczecina.

fot. Jan Surudo

Ryba przypływa do Szczecina

To właśnie poprzez szczeciński port na polskie stoły trafiają m.in. łosoś norweski czy wietnamska panga. Miasto jest chłodniczą potęgą w kraju (import i eksport). Na jego terenie działa osiem chłodni składowych zatwierdzonych i uprawnionych do wysyłki towarów na rynek Unii Europejskiej oraz do krajów spoza wspólnoty. Specjalizują się głównie w składowaniu ryby mrożonej. Dwie duże chłodnie zlokalizowane są w porcie: Chłodnia Szczecińska oraz PPU Port Rybacki Gryf. Ich łączna powierzchnia składowa wynosi 23,5 tys. ton. Do tego należy doliczyć 200 gniazd dla reeferów (kontenerów chłodniczych) na terminalu kontenerowym PCC Port Szczecin. Dwie kolejne chłodnie – Lodom i Blue Seven – są chłodniami ogólnodostępnymi na lądzie. Pozostałe cztery należą do firm: Lux Fish, Seamor, Rybhand oraz Meat BK. Ponadto w Zachodniopomorskiem działa na rynku ponad 30 firm zajmujących się importem lub przetwórstwem ryb.

Wyraźny wzrost

Według szacunków przedstawionych przez Stowarzyszenie Importerów Ryb, nastąpił wyraźny wzrost importu produktów rybnych. W 2008 r. wyniósł ok. 380 tys. ton, tj. o ok. 70 tys. ton więcej niż w roku 2005 – czy 2007?. Nieco gorzej jest z owocami morza, głównie z krewetkami. Z ok. 8 tys. ton w 2007 r. import spadł do ok. 5 tys. ton w 2008 r. Ryby i ich przetwory trafiają do nas głównie z Norwegii, Wietnamu (druga lokata za sprawą pangi), Chin, Danii oraz Rosji.

Wyraźny wzrost w przeładunku kontenerów, w tym reeferów, nastąpił na terminalu kontenerowym PCC Port Szczecin (wcześniej Drobnicy – Port Szczecin), z 32 730 TEU w 2005 r. zwiększył się do 61 940 TEU w 2008 r. W ubiegłym roku spółka przeładowała 3 094 kontenery chłodnicze (pełne - import oraz eksport).

Zależy nam na utrzymaniu statusu pierwszego punktu, przez który trafiają do Polski produkty rybne spoza Unii Europejskiej – mówił Stanisław Mroziński, prezes Stowarzyszenia Importerów Ryb. – Przyjazność szczecińskiego portu, to rozwój infrastruktury oraz poprawa jakości obsługi.

fot. Jan Surudo

Reefery w porcie

Chłodnia Szczecińska, zanim rozbuduje swoją powierzchnię o kolejne 2 tys. ton (obecnie 13,5 tys. ton), wprowadza udogodnienia dla klientów w postaci dodatkowych dwóch stanowisk przeładunkowych (obecnie ma ich siedem). Wspólnie z PCC Port Szczecin usprawnia dostawę kontenerów z sąsiadującego z chłodnią terminalu kontenerowego. Do końca maja br. uruchomionych zostanie sześć stanowisk „buforowych” oraz pięć stanowisk rozładowczych. Tomasz Łukowski, wiceprezes Chłodni Szczecińskiej, zapowiedział także wprowadzenie szeregu rozwiązań informatycznych umożliwiających kontrahentom m.in. monitorowanie towaru.

Potencjał Szczecina jako polskiego centrum handlu mrożoną żywnością może być większy. PPU „PORT RYBACKI GRYF” (dop. obecnie chłodnia składowa na 10 tys. ton) planuje budowę nowego magazynu dla produktów spożywczych o regulowanej temperaturze – poinformował Zbigniew Antonowicz, prezes spółki.

Prezes Antonowicz zadeklarował chęć współpracy z władzami Szczecina w zakresie zabudowy Łasztowni – terenów o które zabiega miasto. Najnowsza koncepcja zakłada budowę nowego obiektu wzdłuż Nabrzeża Bułgarskiego, częściowo w miejscu starej chłodni. Przedsiębiorstwo, poprzez Partnerstwo Publiczno-Prywatne, chce współtworzyć z miastem plan zagospodarowania przestrzennego tego terenu tak, aby pogodzić możliwość przywrócenia związków miasta z wodą z szansą na rozwój usług portowych.

Jedną z najważniejszych inwestycji w Szczecinie jest uruchomienie przez PCC Port Szczecin terminalu kontenerowego na Ostrowie Grabowskim.

Przeładunki na Nabrzeżu Fińskim rozpoczną się jeszcze w tym roku. Przepustowość szczecińskiego terminalu z 80 000 TEU wzrośnie do 200 000 TEU – poinformował Artur Czyżewski, prezes spółki. – Obecnie oferujemy 157 gniazd dla reeferów. Do końca bieżącego roku planujemy uruchomienie kolejnych 60 gniazd. Docelowo, na nowym terminalu, będzie ich 300. Zainwestowaliśmy w dźwigi oraz suwnice placowe, rozbudowaliśmy depot (do 1500 TEU). Uruchomiono również nowe połączenia z St. Petersburgiem oraz Rotterdamem (cztery zawinięcia tygodniowo). Spółka, z początkiem 2009 r., wprowadziła nową organizację ruchu na swoim terenie. Wszystkie naczepy podkontenerowe wjeżdżają najpierw na plac buforowy, gdzie samochód jest rejestrowany w systemie, a następnie uzyskuje prawo wjazdu na terminal kontenerowy.

Zredukowanie kosztów

B
ardzo ważną rolę w budowaniu pozycji Szczecina na rynku towarów chłodniczych mają Urząd Celny w Szczecinie, Graniczny Inspektorat Weterynarii w Szczecinie, Powiatowy Lekarz Weterynarii oraz Wojewódzki Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Służby te dążą do usprawnienia procesu kontrolnego, dzięki czemu nastąpi zredukowanie kosztów tak po stronie administracji państwowej, jak i przedsiębiorców. Nie bez znaczenia jest lepsza harmonizacja i dystrybucja danych w ramach systemów różnych urzędów oraz dążenie do tego, aby kontrole w odniesieniu do tych samych towarów były, w miarę możliwości, przeprowadzane w tym samym czasie i miejscu (system kompleksowej obsługi). Wzorcowym przykładem jest wykorzystywanie do wspólnych kontroli nowoczesnych pomieszczeń Granicznego Lekarza Weterynarii – Port Szczecin.

Aktualnie w Szczecinie realizowany jest projekt pn. Single Window. Przedkładanie dokumentów i informacji niezbędnych do dopełnienia formalności wywozowych bądź przywozowych odbywać się będzie w jednym miejscu. Przyspieszone zostają procedury celne oraz uproszczone formalności pomiędzy przedsiębiorcami a urzędami celnymi. Projekt testowany jest na terminalu kontenerowym przez Oddział Celny „Nabrzeże Łasztownia”. Dostęp do programu komputerowego, w pierwszej kolejności, uzyskają armatorzy oraz Graniczny Lekarz Weterynarii.

Reżim organizacyjny

Konsument ma otrzymać produkt sprawdzony, a importer nie ma oczekiwać „bez końca” na swój towar. Jakość i szybkość obsługi to wspólny cel armatorów, spedytorów, firm przeładunkowych oraz służb państwowych działających w Szczecinie.

Oprócz reżimu temperaturowego uczestników spotkania branżowego w Akademii Morskiej w Szczecinie połączył jeszcze jeden reżim – organizacyjny. Jego efekty będzie można łatwo ocenić – poprzez zwiększenie konkurencyjności szczecińskiego portu oraz poprzez wzrost zadowolenia klientów.


Opr. SAH

Spotkanie branżowe pn. „Szczecin – miasto przyjazne reeferom” zorganizowano z inicjatywy podmiotów działających na szczecińskim rynku towarów chłodniczych w dn. 15.04.2009 r. pod patronatem Prezydenta Miasta Szczecin, Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście SA oraz Akademii Morskiej w Szczecinie. Więcej informacji: http://www.ladunkichlodnicze.pl

Komentarze   

0 Link do artykułu 22 kwiecień 2009 : 11:07 Link do artykułu Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Szczecin ?
Szczecin a gdzie to ?
23tys ton w takim dużym mieście w samym Świnoujściu ? są chłodnie na 36tys ton
a poza tym jest bliżej morza czy nie prościej szybciej taniej zainteresować się Świnoujściem ?
Wszystko tu jest na miejscu !
I tak wiecie że nie macie szans z Rostokiem, ale macie szanse jak w końcu zainteresujecie się Świnoujściem !
Wtedy wasze wzrosną.
Nikt nieda wam 1 miliarda złotych na pogłębienie toru wodnego.
Pobudka !! I nawet jak zorganizujecie 10 takich spotkań i tak położenia geograficznego nie zmienicie!
22 kwiecień 2009 : 11:07 czereśniak Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Szczecin ważnym portem ?
Parę tysięcy ton ryb czy kontenerów nie zmieni obrazu portu, który niestety będzie portem lokalnym, dowozowym o ograniczonym zasięgu oddziaływania na gospodarkę. A co widać słychać i czuć, wystarczy przejechać sie przez place składowe nabrzeży drobnicowych i popatrzeć jak trawka wiosenna rośnie, kurz na wietrze się unosi a ludzie pierdzą w ławki wystawione przed szatnie i magazyny. Niemiecki właściciel (PCC > DB Schenker) ma swoją koncepcję rozwoju portów ... ale hehe chyba nie naszych. Przecież DB to kapitał SKARBU NIEMIECKIEGO PAŃSTWA więc które porty leżą bliżej ich krzyżackiego serca ?
22 kwiecień 2009 : 14:07 ciemnogród Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Wiosna, to i miotła...
Czego oczekujesz od Szczecinian? Pierdzenia w ławki wystawione przed szatnie i magazyny? Co cię tak zdenerwowało? To, że zaczęliśmy zamiatać?!
22 kwiecień 2009 : 15:22 sew Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś