Offshore

Barka Fortuna będzie układać podwodny odcinek gazociągu Nord Stream 2 - podały w sobotę media w Rosji, powołując się na dane niemieckiej Federalnej Agencji Morskiej i Hydrograficznej (BSH). Fortuna ma układać rurociąg w wodach Niemiec.

Świadczą o tym dane ostrzeżenia nawigacyjnego opublikowanego przez BSH - podała rosyjska agencja informacyjna RIA Nowosti.

PortalMorski.pl informował o tym na swoim profilu w jednym z serwisów społecznościowych już w piątek.

BSH informuje, że Fortuna, pływająca pod banderą rosyjską, będzie znajdować się na Bałtyku na południe od rejonu Adlergrund od 5 grudnia do 31 grudnia br. i będzie prowadzić tam podwodne prace przy rurociągu.

Według portalu Marine Traffic, śledzącego ruch jednostek morskich, Fortuna znajduje się obecnie w niemieckim porcie Wismar.

Dziennik "RBK" podał niedawno, że Fortuna zmieniła właściciela. Jednostka należy teraz do spółki Uniwersalna Grupa Transportowa (UTG) - mikroprzedsiębiorstwa, którego zysk w 2019 roku wynosił 105 mln rubli (1,38 mln USD). Dyrektorem i właścicielem spółki jest Andriej Aprielenko. Firma zatrudnia jedynie dwie osoby. Wcześniej dzierżawcą Fortuny była rosyjska firma MRTS, która w sierpniu ogłosiła, że nie będzie uczestniczyć w układaniu rur dla Nord Stream 2 w wodach Danii.

28 listopada br. spółka Nord Stream 2 AG, która jest operatorem rosyjsko-niemieckiego gazociągu poinformowała, że planuje w grudniu wznowić układanie magistrali w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec, przy pomocy układających rury statków z kotwicami. Fortuna jest właśnie taką jednostką. Wcześniej brała udział w układaniu pierwszych 13 km obu nitek gazociągu Nord Stream 2 u wybrzeży Rosji.

Jak się ocenia, rosyjski Gazprom potrzebuje co najmniej dwóch miesięcy na ułożenie pozostałych 160 km gazociągu Nord Stream 2 - głównie na wodach Danii. W lipcu br. Dania zgodziła się, na prośbę operatora Nord Stream 2, na wykorzystanie na tym obszarze statków niewyposażonych w system dynamicznego pozycjonowania (DP) - takich właśnie, jak Fortuna.

Przy Nord Stream 2 od roku nie prowadzono żadnych robót. Prace na dnie Morza Bałtyckiego zostały wstrzymane pod koniec 2019 r. z powodu sankcji amerykańskich, grożących firmom zaangażowanym w projekt; karanie sankcjami firm uczestniczących w budowie NS2 zalegalizował prezydent USA Donald Trump. W efekcie z przedsięwzięcia tego wycofała się szwajcarska firma Allseas wraz ze swymi dwoma statkami do układania rur na dnie morskim.

Sankcje amerykańskie dotyczą nie tylko statków zaangażowanych w budowę NS2 na głębokości poniżej 100 stóp, ale też podmiotów czy osób świadczących usługi na rzecz tych jednostek. Restrykcje te obejmują podmioty aktywne przy budowie gazociągu w głębszych wodach duńskich, ale nie prace przy budowie gazociągu na płytkich wodach niemieckich.

Z Moskwy: Anna Wróbel (PAP); SL, PBS (PortalMorski.pl)

+4 *
Czemu tutaj się dziwić to inwestycja rozpoczęta. Niemcy i Rosja za wszelką cenę będą chciały ją dokończyć. Wierzy ktoś w to, że te rury które już przez Bałtyk położyli będą "zwinięte". Niestety.
05 grudzień 2020 : 17:50 WD | Zgłoś
+6 Towarzysz Tusk pomoże i się uda...połączyć
W końcu musimy sobie pomagać
05 grudzień 2020 : 18:28 Tygrys | Zgłoś

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Źródło:

Newsletter