Offshore

Google położy nowy podmorski kabel, który połączy Europę i Afrykę - ogłosiła w piątek spółka Alphabet. Budowa podmorskiej infrastruktury łączności ma pomóc koncernowi w zwiększeniu wydajności chmury obliczeniowej - podkreśliła agencja Reutera. 

Kabel o nazwie Equiano będzie trzecim prywatnym projektem spółki, w całości finansowanym przez Google'a.

Koncern, który w ciągu ostatnich trzech lat zainwestował 47 mld dolarów w poprawę światowej struktury technologicznej, poinformował, że Equiano jest czternastą globalną inwestycją Google'a tego rodzaju.

Jak poinformowano na blogu spółki, Equiano to pierwszy kabel podmorski, który będzie korzystał z przełączników optycznych na poziomie wiązki włókien, nie zaś z tradycyjnej metody przełączania opartego na długości fali.

Google podał, że kontrakt na ułożenia kabla podmorskiego z Alcatel Submarine Networks został podpisany w czwartym kwartale ubiegłego roku a pierwszy etap projektu - połączenie miedzy Republiką Południowej Afryki i Portugalią - ma zostać zrealizowany w 2021 roku.

W kwietniu firma ukończyła projekt Curie - pierwszy prywatny kabel międzykontynentalny między USA a Chile. Biegnący po dnie Oceanu Spokojnego światłowód o długości 10 tys. km połączył kalifornijskie Los Angeles z chilijskim portem Valaraiso.

W ubiegłym roku Google ogłosił także transatlantycki projekt Dunant, obejmujący budowę połączenia kablowego o długości ponad 6437 km między Francją i Stanami Zjednoczonymi. Przewód ma zostać uruchomiony w 2020 r. Koncern Google deklarował, że samodzielnie pokryje koszty związane z położeniem podmorskiego kabla, jak i budowy specjalistycznej infrastruktury na lądzie. Jak pisal wtedy serwis Gizmodo, inwestycja będzie kosztowała setki milionów dolarów, ale jej samodzielne zrealizowanie pozwoli koncernowi na pełną kontrolę nad łącznością pomiędzy centrami przetwarzania danych bez konieczności współdzielenia łącza z innymi podmiotami.

Jak przypomina Reuters, za pomocą podmorskiej infrastruktury łączności odbywa się 99 procent światowego ruchu danych.

1 1 1

Źródło: