Offshore

Konfederacja Lewiatan zainaugurowała prace zespołu ds. morskiej energetyki wiatrowej (powołanego pod mylącą nazwą "Polski Offshore"), którego celem jest stworzenie kompletnych, systemowych ram prawnych dla rozwoju morskiej energetyki wiatrowej i przemysłu energetyki morskiej w Polsce. Zespół, w skład którego wchodzą przedstawiciele inwestorów, deweloperów, przemysłu oraz wiodących kancelarii prawnych, zamierza dokonać szerokiego przeglądu przepisów regulujących proces przygotowania morskich farm wiatrowych, oraz zaproponować pakiet zmian legislacyjnych, skracających i upraszczających ten proces, ale przede wszystkim otwierających rynek na nowe projekty.  

Morska energetyka wiatrowa (sektor offshore wind) rozwija się w Polsce od roku 2011, kiedy wprowadzone zostały nowe zasady lokalizowania tych inwestycji w obszarach morskich. Obecnie można wyodrębnić 3 grupy projektów. Pierwsza grupa, w skład której wchodzą 3 projekty, które do końca obecnego roku mogą dysponować umowami przyłączeniowymi na łączną moc 2.2 GW, ważnymi pozwoleniami lokalizacyjnymi i decyzjami środowiskowymi. Te projekty w roku 2019 będą mogły wystartować w aukcji określającej wysokość cen energii. 

Druga grupa 5 projektów, posiada ważne pozwolenia lokalizacyjne, ale nie posiada warunków przyłączenia do sieci. Na niektórych z tych projektów prowadzone są działania związane z uzyskaniem decyzji środowiskowej. Bez określenia jednak warunków, na jakich będą mogły wprowadzać energię do sieci, projekty te nie będą się dalej rozwijać.

Trzecia grupa, to projekty które mogłyby być rozwijane na obszarach, które zostaną wskazane w planie zagospodarowania obszarów morskich, jako przeznaczone pod produkcję energii odnawialnej. Dla tych projektów konieczne będzie wydanie pozwoleń lokalizacyjnych, warunków przyłączenia i decyzji środowiskowych.

Powyższe uwarunkowania sprawiają, że system regulacyjny dla MFW w Polsce, jeżeli ma się przyczynić do rozwoju branży o mocy docelowej 8-12 GW, musi wprowadzać rozwiązania dedykowane dla kolejnych grup projektów. Zdaniem KL można to uzyskać planując rozwój morskiej energetyki w trzech rundach, przy czym każda runda byłaby organizowana na dostosowanych do potrzeb projektów zasadach. Podczas spotkania podkreślano, że prace nad systemem wsparcia nie mogą ograniczać się wyłącznie dla regulacji dedykowanych projektom najbardziej zaawansowanym, ale też nie mogą wstrzymywać realizacji tych projektów, na czas stworzenia nowych, kompleksowych rozwiązań systemowych.

Pierwsza runda byłaby dedykowana dla projektów pilotażowych z pierwszej grupy, przygotowanych w obecnych warunkach prawnych. Dla tej grupy projektów w roku 2019 musi zostać określona wysokość gwarantowanych cen energii, albo w aukcji albo w trybie negocjacji cenowych. 

W rudzie drugiej, mogłyby zostać zorganizowane przetargi dla projektów posiadających ważne decyzje lokalizacyjne, w ramach których najbardziej wiarygodne i zaawansowane z nich, mogłyby uzyskać warunki przyłączenia do sieci i gwarantowaną cenę energii.

Kolejne projekty mogłyby być przygotowywane na obszarach wyznaczonych w planie zagospodarowani obszarów morskich, a ich granice, warunki przyłączenia i inne warunki realizacyjne byłyby określane w przetargach. 

Zdaniem KL najważniejszym działaniem jest jednak pilne dostosowanie obowiązujących przepisów do specyfiki projektów energetycznych na morzu. Obecnie, przygotowanie projektu MFW w Polskich warunkach to ok 8-10 lat, a budowa ok 3 lat, w tym czasie trzeba uzyskać 12 pozwoleń/zezwoleń na mocy 6 ustaw. Terminy ważności pozwoleń/zezwoleń nie są spójne. Trzeba tez uzyskać kilkanaście uzgodnień i opinii, z czego wiele poza KPA.

Dlatego kluczowe jest ujednolicenie i uproszczenie przepisów, które powinny wprowadzać nie więcej niż 3 kolejne, spójne ze sobą etapy przygotowania projektów. Pierwszy etap lokalizacyjny, związany z uzyskaniem licencji lokalizacyjnej oraz warunków przyłączenia do sieci. Drugi etap środowiskowy, w ramach którego określane byłyby warunki środowiskowe i społeczne realizacji inwestycji. Trzeci, związany z wykonaniem i uzgodnieniem projektu budowlanego i uzyskaniem decyzji o pozwoleniu na budowę. Przykładem stosownych rozwiązań legislacyjnych mogą być specustawy , które obowiązują dla budowy terminala LNG i rurociągu morskiego Baltic Pipe, przekopu Mierzei Wiślanej, czy budowy sieci elektroenergetycznych.

Ostatnim kluczowym zagadnieniem, jakie zostało wskazane podczas posiedzenia KL, jako wymagające pilnych decyzji politycznych rozwiązań systemowych, to rozstrzygnięcie jaki system wsparcia powinien dotyczyć morskich farm wiatrowych. Biorący udział w spotkaniu skłaniali się ku konkluzji, że tylko dla grupy projektów, które mają zostać zrealizowane przed rokiem 2030, system wsparcia powinien opierać się o gwarancję zakupu energii po gwarantowanych cenach. Dla pozostałych grup, lepszym rozwiązaniem mogłoby być przejęcie przez operatora obowiązku pokrycia kosztów przyłączenia morskiej farmy do sieci. Pozwoliłoby to na istotny spadek kosztów inwestycji, a tym samym na zapewnienie jej opłacalności bez dodatkowego wsparcia.

W tym roku padły liczne deklaracje polityczne i biznesowe ze strony państwowych koncernów o szerokich planach rozwoju projektów MFW, ale poza wszczęciem 2 procedur OOŚ, oraz przyjęcia porządkujących zapisów w UOZE, dopuszczających MFW z DSU do aukcji, nic się nie wydarzyło.

Duża część spotkania została poświęcona dyskusji na temat miejsca morskiej energetyki wiatrowej w polityce energetycznej kraju. Morska energetyka wiatrowa to jedna z najbardziej dynamicznie rozwijających się technologii energetycznych na świecie. Głównymi czynnikami decydującymi o jej atrakcyjności są: możliwość instalacji dużych mocy, stabilna produkcja nieemisyjnej energii, znikome konflikty środowiskowe i społeczne, dynamiczny spadek kosztów i osiągnięcie pełnej konkurencyjności cenowej, a przy tym impuls rozwojowy dla przemysłu morskiego. Morska energetyka to też ogromna i wciąż niewykorzystana szansa dla polskiej energetyki. Jak szacują eksperci z Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej, na polskich obszarach morskich można wybudować do roku 2030 4 GW, a kolejne 4-8 GW do roku 2035. Znaczący udział w dostawach komponentów, z których mogą być budowane wiatraki na polskim morzu, może pochodzić z polskich fabryk (wieże, fundamenty, kable, komponenty turbin i stacji transformatorowych). Wiatraki na morzu mogą budować polskie statki, a całość inwestycji obsługiwać polskie porty. Eksperci wskazują, że rozwój morskiej energetyki w Polsce może przyczynić się, nie tylko do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego, redukcji emisji CO2 i zwiększenia udziału OZE, ale przede wszystkim do powstania blisko 80 tysięcy miejsc pracy.

KL z zadowoleniem i zainteresowaniem przyjęła deklaracje Przewodniczącego parlamentarnego Zespołu ds. Morskiej Energetyki Wiatrowej, posła Zbigniewa Gryglasa, zapowiadające rychłe przekazanie do Rządu projektu ustawy offshorowej, która miałaby gwarantować maksymalnie duży tzw. local content, a więc udział polskich firm w łańcuchu dostaw dla polskich morskich farm wiatrowych. Zdaniem KL, takie rozwiązania, jeżeli będą właściwie wdrożone, mogą się przyczynić do wzmocnienia konkurencyjności polskiego przemysłu offshorowego na krajowym rynku. Niewłaściwie jednak przygotowane, zwłaszcza jeśli będą zbyt sztywne, mogą przyczynić się do opóźnień a nawet zablokowania rozwoju pierwszych inwestycji. Dlatego też, niezbędne będzie bardzo szerokie i dogłębne przeanalizowanie zaproponowanych rozwiązań podczas konsultacji branżowych.

Jednocześnie KL podkreśla, że budowa łańcucha dostaw jest póki co zagadnieniem wtórnym, a bezwzględnym priorytetem jest jak najszersze otwarcie rynku na nowe projekty, przede wszystkim poprzez transparentne i promujące najbardziej wiarygodne projekty zasady wydawania nowych warunków przyłączenia dla morskich farm wiatrowych, a także uporządkowanie i uproszczenie procedur pozwoleniowych.

rel (Konfederacja Lewiatan)