Offshore

Rozmowa ze Stanisławem Gawłowskim, wiceministrem środowiska, posłem ziemi koszalińskiej, o przyszłości jeziora Jamno i o Koszalinie nad Bałtykiem.

– Wyjaśnijmy od razu: spekuluje się, że wzmacnianie wybrzeża w gminie Mielno, budowa kanału, falochronów ma ścisły związek z elektrownią atomową, a wszystkie te inwestycje to ukryte przygotowania do jej postawienia w Gąskach koło Mielna.

– Nie! To jest gigantyczna przesada, te inwestycje nie mają nic, powtarzam nic wspólnego z elektrownią atomową. Powiem raz jeszcze, elektrowni atomowej w gminie Mielno nie będzie.

– Dobrze, to po co to wszystko?

– Zbiornik retencyjny na Dzierżęcince w Koszalinie, wrota sztormowe na kanale w Unieściu, wzmocnienie wałów wokół jeziora Jamno mają przede wszystkim służyć ochronie regionu przed powodzią. Ale także do otwarcia wreszcie jeziora Jamno dla żeglarzy, do otwarcia jeziora na Bałtyk. To dopiero pierwszy etap z szeregu inwestycji, które mają chronić wybrzeże i przy okazji je uatrakcyjnić.

– Na razie przez kanał, z powodu tych wrót, przepłynąć jachtem nie można.

– Owszem, ale już wiosną ruszy budowa śluzy dla jachtów, która powstanie po zachodniej stronie kanału, tuż przed wrotami, a z drugiej strony tuż za istniejącym mostem. Pojawi się więc tutaj drugi most – zwodzony. Cała śluza ma mieć 6 metrów szerokości i 2 metry głębokości. Inwestycja znalazła się na liście indykatywnej, czyli zatwierdzonej do wsparcia finansowego. I tą śluzą przepłynie już każdy jacht, także morski.

– Tylko że jezioro Jamno jest tak zaśmiecone, a przez to tak płytkie, że większość jednostek zatrzyma się tuż za kanałem.

– Nieprawda, zostały wykonane badania batymetryczne, czyli głębokościowe jeziora i dzięki nim wiemy, że będzie można wyznaczyć dokładny tor wodny, którym spokojnie przepłynie każda jednostka. Ten tor poprowadzi od kanału aż do przystani w Jamnie. Natomiast z drugiej strony kanału Urząd Morski zaczyna już budowę ostrogi, która ograniczy falowanie morza i zapobiegnie zasypywaniu ujścia kanału.

– Pod koniec ubiegłego wieku było sporo koncepcji ratowania jeziora Jamno. Jedna z nich zakładała nawet budowę wysp z osadu, który zalega na dnie Jamna.

– Na dzień dzisiejszy wiemy, że tych osadów, przede wszystkim ze względów środowiskowych, lepiej nie ruszać. Ale wiemy też, że woda w jeziorze oczyszcza się, i to nawet szybciej niż zakładali naukowcy. Dlatego ożywienie turystyczne Jamna jest jak najbardziej wskazane. To wszystko spowoduje, że Koszalin będzie miał wreszcie dostęp do Bałtyku.

– Kiedy wypłyniemy jachtem z Koszalina, przez Jamno, w morze?

– Do 2015 roku wszystko musi być i będzie gotowe.

JAKUB ROSZKOWSKI

Fot.: Radek Brzostek

1 1 1 1

Źródło:

Newsletter