Inne

W najbliższych dniach minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska ma otrzymać raport dotyczący sytuacji na rzece Bóbr. W efekcie poprzedzającego remont spuszczenia wody ze zbiornika Pilchowice, w korycie rzeki Bóbr padło ponad 23 ton ryb.

Masowe śnięcie ryb w zbiorniku Pilchowice i w korycie rzeki Bóbr poniżej zapory zaobserwowano na przełomie czerwca i lipca. Zjawisko miało związek ze spuszczeniem wody ze zbiornika. Było ono konieczne przed rozpoczęciem remontu jego zapory.

Pytana o tę sprawę w poniedziałek w Poznaniu, minister klimatu i środowiska powiedziała, że sytuacja na rzece Bóbr się poprawia. Oznacza to, że coraz lepsze są parametry natlenienia wody i zamulenia.

W minionym tygodniu podano, że przed rozpoczęciem dalszych prac remontowych Tauron Ekoenergia chce ustawić specjalne kurtyny, które ograniczą nanoszenie namułów i zabezpieczą rzekę Bóbr.

Czekam na raport końcowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu, która weryfikowała, na ile zostały zachowane warunki realizacji tej inwestycji. Liczę, że ten raport wpłynie do mnie w pierwszej połowie tego tygodnia. Na jego podstawie będę mogła powiedzieć coś więcej. Według wyników badań Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska sytuacja na rzece się poprawia. Natomiast (chcemy - PAP) upewnić się, że inwestorzy wiedzą, co i jak mają robić, i zrozumieli wydane decyzje w tej sprawie. Mam wrażenie, że one nie zostały w pełni zrealizowane. Jeżeli ostateczne wyniki kontroli to potwierdzą, będziemy wyciągać konsekwencje – powiedziała.

W minionym tygodniu prezes spółki Tauron Ekoenergia Sławomir Czuchrij poinformował, że spółka zleciła przygotowanie opracowania specjalistom m.in. z zakresu ichtiologii, którzy wskazali, jakie działania należy podjąć, aby w sposób bezpieczny dla środowiska rzecznego kontynuować remont zapory. To opracowanie zostało przekazane do zaopiniowania Wodom Polskim oraz Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska.

Wojewoda dolnośląski wydał zakaz korzystania z wód na odcinku od korony zapory Pilchowice do zbiornika Rakowice. W wydanym w czwartek komunikacie Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego podkreślono, że na odcinku od zapory Pilchowice do Włodzic Wielkich nie stwierdzono nowych przypadków śniętych ryb.

Właścicielem obiektu jest spółka Tauron Ekoenergia. Przed rozpoczęciem spuszczania wody sygnalizowała ona, że mogą pojawić się śnięcia ryb. Remont potrwa dwa lata. Prace remontowe mają kosztować 93 mln zł.

Śledztwo ws. masowego śnięcia ryb po spuszczeniu wody ze zbiornika Pilchowice prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim. 

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter