Inne

Prawie dwa lata po głośnej katastrofie w portowym mieście Genua, we Włoszech, zainaugurowano nowy most, który nie tylko za sprawą poetyckich porównań nawiązujących do kształtu jego przęseł ma coś wspólnego z budową statków. 

Po niespełna dwóch latach budowy, w poniedziałek 3 sierpnia br., odbyły się w Genui uroczystości inauguracji nowego mostu w miejscu poprzedniego, który runął, zabijając 43 osoby.

Nowy most Świętego Jerzego stanął szybciej niż wymiar sprawiedliwości Włoch zakończył postępowanie w sprawie przyczyn katastrofy.

Normalny ruch samochodów rozpocznie się na nowym moście w środę rano.

O moście San Giorgio mówi się często, że przypomina konstrukcją kadłub statku, gotowego wypłynąć w morze, a nawet wręcz mówi się o nim "statek-most". I nie jest to tylko poetycka metafora, którą przywołał najpierw architekt budowli.

Również inżynierowie opowiadający o szczegółach technicznych zasadniczej części mostu, mówią o konstrukcji "hull-like", czyli przypominającej kadłub statku. Konstrukcję kadłuba statku przywodzą na myśl m.in. elementy i wiązania konstrukcyjne widoczne w przęsłach mostu - podobne w pewnym stopniu do okrętowych pokładników oraz "kręgosłup" konstrukcji mostu w postaci czegoś na kształt stępki.

Jest jeszcze jedno, co zbliża most San Giorgio do statków i przemysłu okrętowego, a mianowicie producent jego stalowej konstrukcji. Jest nim bowiem znany (głównie z budowy dużych luksusowych wycieczkowców), kontrolowany przez państwo, koncern stoczniowy Fincantieri, a ściślej mówiąc jedna ze spółek grupy - Fincantieri Infrastructure.

Mosty, to, do pewnego stopnia, konstrukcje pokrewne kadłubom okrętowym przez pewne podobne cechy konstrukcyjne, ale przede wszystkim - przez materiał i duże rozmiary. Nic więc dziwnego, że - na całym świecie - wiele mostów powstało w wyspecjalizowanych oddziałach koncernów stoczniowych albo wręcz w stoczniach.

Most zaprojektował światowej sławy architekt Renzo Piano , który przed inauguracją zapewnił, że konstrukcja powinna wytrzymać 1000 lat. "Mury powinny upadać, mosty nigdy" - powiedział.

Podczas poniedziałkowej inauguracji z udziałem prezydenta Włoch Sergio Mattarelli i premiera Giuseppe Contego odczytano listę 43 ofiar katastrofy, po czym nastąpiła trzyminutowa cisza. Zmarłych upamiętniają 43 posadzone drzewa.

Powiewały flagi włoskie i Genui; ta druga to krzyż świętego Jerzego.

Most San Giorgio, będący najważniejszą arterią w Genui, nazywany jest też "cudem" ze względu na tempo prac przy rozbiórce poprzedniego i budowie nowego.

Podkreśla się zarazem, że jest on symbolem odrodzenia miasta po jednej z największych katastrof w historii kraju.

Na uroczystość w ostatni poniedziałek nie przybyło wiele rodzin ofiar, które wcześniej mówiły, że nie chcą, aby otwarcie mostu było okazją do "świętowania". "On powstał po straszliwej tragedii" - powiedział jeden z krewnych ofiar.
"To nie jest święto" - odpowiedział rodzinom szef władz regionu Liguria Giovanni Toti. "Nasze myśli - dodał - kierujemy ku zmarłym".

Premier Giuseppe Conte podkreślił zaś: "Z rany, o której trudno zapomnieć, powstaje symbol nowych, podnoszących się Włoch".

Podczas poniedziałkowej uroczystości inauguracji nad miastem przeleciały samoloty eskadry akrobatycznej włoskiego lotnictwa Frecce Tricolori, zostawiając na niebie dym w kolorach flagi.

W takich samych kolorach podświetlono w tych dniach, pod zmroku, maszty zacumowanego w Genui szkolnego żaglowca włoskiej marynarki wojennej - Amerigo Vespucci.

Podczas uroczystości zabrzmiała piosenka urodzonego w Genui, nieżyjącego już artysty Fabrizio De Andre, który jest muzycznym patronem tego miasta.

Pierwsze cięcie stali na konstrukcję mostu miało miejsce 11 marca 2019 roku w zakładzie Fincantieri Infrastructure w Valeggio sul Mincio, a pierwsze przęsło podniesiono na miejsce docelowe 1 października 2019 roku.

Budowa mostu w stanie surowym zakończyła się w 28 kwietnia podniesienie na ostateczne miejsce instalacji ostatniego stalowego przęsła, przy którym obecni byli premier Giuseppe Conte, minister infrastruktury i transportu Paola De Micheli, gubernator regionu Ligurii Giovanni Toti oraz burmistrz Genui i komisarz ds. odbudowy Marco Bucci.

Wraz z tym ostatnim wzniesieniem przęsła - most nad potokiem Polcevera, zaprojektowany przez Renzo Piano, którego budowa i projekt został powierzony firmie Fincantieri Infrastructure z Grupy Fincantieri oraz firmie Salini Impregilo, osiągną swą pełną docelową długość 1067 metrów, wyróżniając się w panoramie miasta - jak to określono w oficjalnym komunikacie stoczniowego koncernu - "niczym kadłub statku".

"Duży biały statek przepływający przez dolinę" - jak nazwał go Piano - podobnie jak statek - został zbudowany "dzięki imponującemu know-how wiodącej grupy stoczniowej Fincantieri" - czytamy w jej oficjalnym komunikacie z końca kwietnia.

Do budowy mostu zużyto 17 400 ton stali, prefabrykowanej w zakładach Fincantieri w całych Włoszech dzięki pracy ponad 800 osób, a następnie zmontowanej i zespawanej na placu budowy dzięki zaangażowaniu wyspecjalizowanych inżynierów i techników Fincantieri Infrastructure - do 350 osób dziennie w szczytowych okresach produkcji.

Podniesienie 100-metrowych "maksi-przęseł", które "przerzucone" zostały na wysokości ponad 40 metrów nad potokiem Polcevera i torami kolejowymi wymagało 19 oddzielnych operacji, w tym trzech - 48-godzinnych - o specjalnym stopniu trudności i skomplikowania w przypadku elementów konstrukcji mostu o jednostkowej masie ponad 1800 ton.

Nowy most ma 1067 metrów długości i 19 przęseł. Cała struktura wyposażona jest w czujniki i roboty, poprzez które prowadzony będzie monitoring jej stanu. Technologie te, czyniące z budowli w Genui pierwszy w Europie "inteligentny most" opracowała i dostarczyła firma Seastema and Cetena, również z Grupy Fincantieri.

Nowy most w Genui - szczegóły techniczne i konstrukcyjne 

Fakty i liczby

Podniesienie ostatniego przęsła

Transport przęseł

Słowo od architekta

Wciąż nie ustalono jednoznacznie przyczyn katastrofy mostu Morandiego 14 sierpnia 2018 roku, co jest przedmiotem śledztwa. Rozważanych jest kilka przyczyn, przede wszystkim wieloletnie zaniedbania w jego konserwacji, lekceważenie uszkodzeń, a także wada konstrukcyjna.

Do kwestii tej nawiązał w swym przemówieniu podczas poniedziałkowej inauguracji prezydent Mattarella.

"Odpowiedzialność nie jest ogólna, ma zawsze imię i nazwisko. To zawsze jest wynik działań, które należało wykonać albo zaniedbań, do których nie powinno dojść" - mówił szef państwa. Dodał: "Dlatego ważne jest surowe, precyzyjne i skrupulatne ustalenie prawdy".

Sylwia Wysocka (PAP) - z Rzymu; PBS (PortalMorski.pl)

Stary most w Genui, który zawalił się dwa lata temu
Nowy ''statek-most'' w Genui - budowa
Nowy ''statek-most'' w Genui - budowa
Nowy ''statek-most'' w Genui - wizualizacja konstrukcji
Nowy ''statek-most'' w Genui - przekrój poprzeczny
Nowy ''statek-most'' w Genui - przekrój poprzeczny
Nowy ''statek-most'' w Genui - budowa

 

Stary most w Genui, który zawalił się dwa lata temuNowy ''statek-most'' w Genui - budowaNowy ''statek-most'' w Genui - budowaNowy ''statek-most'' w Genui - wizualizacja konstrukcjiNowy ''statek-most'' w Genui - przekrój poprzecznyNowy ''statek-most'' w Genui - przekrój poprzecznyNowy ''statek-most'' w Genui - budowa
0 Budujemy mosty , dla pana starosty
(Piosenka harcerska), w Pilchowicach zabytek sie "podgryza " Komu wyburzenie zabytkowego mostu kolejowego przyniesie zysk!?
04 sierpień 2020 : 06:49 Chlopek roztropek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło: