Inne

Efektem konsultacyjnego spotkania przedstawicieli lokalnej społeczności i Wód Polskich w sprawie jez. Jamno, które stopniowo ulega degradacji i przestaje być atrakcyjne turystycznie, jest propozycja dwóch wariantów rozwiązań dla tego akwenu.

Otwarte konsultacyjne przedstawicieli lokalnej społeczności i PGW Wody Polskie odbyły się w piątek w Mielnie (woj. zachodniopomorskie). Włączyło się w nie kilkanaście stowarzyszeń, instytucji, organizacji i urzędów, które już wcześnie przekazały Wodom Polskim swoje propozycje rozwiązań dla jeziora Jamno, które przez budowę niesterownych wrót sztormowych w 2013 r. ulega degradacji.

W piątek je podtrzymały, chcąc przywrócenia możliwości transferu na wody jeziora Jamno jednostek pływających o długości od 20 do 25 m i zanurzeniu 3 m, budowy sterownej śluzy, w celu otwarcia jeziora na morze, przywrócenia wymiany wód i poprawy jakości tej w jeziorze oraz odbudowy wałów przeciwpowodziowych

„Przyjechaliśmy tutaj z trzema wariantami, ale po tej dyskusji wariant nr 1 odrzucamy” – poinformował na piątkowym spotkaniu zastępca dyrektora PGW Wody Polskie KZGW Wojciech Skowyroński.

Tym samym Wody Polskie zrezygnowały z planów projektowych budowy bystrza spełniającego rolę przepławki, zamontowania układu sterowania wrót sztormowych i budowy śluzy wyłącznie dla małych jednostek, co byłoby najtańszym rozwiązaniem.

Pod uwagę natomiast brane są dwa pozostałe warianty. Jeden, jak powiedział Skowyroński, zakłada wyburzenie wrót sztormowych, wybudowanie śluzy o parametrach 25 m długości, 5 m szerokości (w dyskusji uzgodniono, że to będzie 6 m – PAP) i 3 m głębokości. Zakłada także przejęcie przez tę śluzę roli wrót sztormowych i budowę w jej sąsiedztwie przepławki, aby zapewnić ruch rybom. Śluza byłaby sterowalna, a w konsekwencji następowałaby wymiana wody między jeziorem a morzem.

Drugi z pozostałych wariantów, zakłada zamontowanie układu sterowania na istniejących wrotach sztormowych, budowę bystrza na istniejącym kanale, by umożliwić rybom swobodny przepływ, ale co najważniejsze - budowę nowego kanału dla żeglarzy, mostu zwodzonego na obejściu i przebudowę falochronu, bo ten obecny nie może istnieć w takiej formie.

Skowyroński zapewnił, że „w najbliższych dniach przystąpimy do przygotowania projektu koncepcyjnego ze studium wykonalności w tych dwóch wariantach”. Zaznaczył jednak, że „(…) Studium wykonalności nie może polegać na tym, że wykonujemy je dla samych wrót (…). Zaczynając od strony morza, musimy przebudować całkowicie wejście do Kanału Jamneńskiego, to wymaga badań modelowych. (…)”.

Zastępca dyrektora PGW Wody Polskie podkreślił również konieczność uwzględnienia aspektów ekonomicznych. „Nie możemy zbudować śluzy dla samej śluzy, trzeba mieć ekonomiczne uzasadnienie jest wykonania. Angażujemy w tę koncepcję wykonanie mariny, wykonanie zwodzonego mostu. (…) Pokażemy całość”.

Zaznaczył jednak w kwestii zasadności wykonania inwestycji Wody Polskie oczekują współpracy z zainteresowanymi samorządami, instytucjami, stowarzyszeniami i organizacjami. „Z tej układanki każdy weźmie to, co będzie musiał zrobić. Bo zastrzegam, że my nie będziemy finansować mostu zwodzonego i mariny. Natomiast my jesteśmy w stanie to scalić jako ten, który będzie liderem tego przedsięwzięcia na etapie projektowym” – powiedział Skowyroński.

Prace projektowe, wykonanie raportu oddziaływania na środowisko, uzyskanie decyzji środowiskowej i finalnie pozwolenia na budowę to kwestia co najmniej dwóch lat poinformował Skowyroński. Zaznaczył też, że ze względu na tzw. trwałość projektu, który był realizowany przy udziale dotacji z funduszy unijnych, do końca 2019 r. i tak nie można rozpocząć robót.

Przebudowę wrót sztormowych na Kanale Jamneńskim zapowiedział 22 września 2018 r. podczas konferencji prasowej w miejscu inwestycji minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. Wstępnie ocenił koszt robót na ok. 20 mln zł.

W maju wizytujący obiekt prezes PGW Wody Polskie Przemysław Daca określił tę budowlę jako tę, która została wykonana „wbrew wszelkim regułom hydrotechniki”, powiedział o niej, że to „potworek hydrotechniczny”. Dodał, że wrota sztormowe mają tylko jedną funkcję - przeciwpowodziową, nie są poddane jakiejkolwiek kontroli, nie można ich regulować. Dochodzi do „ucieczki wody z jeziora” i problemu z przepływem ryb.

Inwestycję na Kanale Jamneńskim w gminie Mielno w 2013 r. zrealizował likwidowany Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. W styczniu 2018 r. to PGW Wody Polskie przejęło nadzór nad urządzeniami i wodami w Polsce.

ing/ drag/

1 1 1 1

Źródło: