Inne

W niedzielę, 4 czerwca o 20:30 zakończono przeszukiwania obszaru dna Morza Północnego wokół pozycji domniemanego ataku lotniczego na sławny polski okręt podwodny Orzeł - informują członkowie ekspedycji "Santi Odnaleźć Orła".

Jak czytamy w komunikacie, udało się zbadać około 1000 km2, ale wraku okrętu nie odnaleziono. - Minutą ciszy uczciliśmy bohaterską załogę i ruszyliśmy do Polski. Wracamy trasą ostatniego patrolu Orła i mamy jeszcze do sprawdzenia 29 nieznanych wraków. Nadzieja ciągle jest - czytamy w komunikacie na oficjalnym profilu Facebook "Santi Odnaleźć Orła".

Ekspedycja badawcza "Santi Odnaleźć Orła" wyruszyła z portu w Gdyni w sobotę, 20 maja na statku Mewo Navigator. Członkowie ekspedycji mieli zamiar ostatecznie zweryfikować hipotezę, według której przyczyną zatonięcia polskiego okrętu mógł być atak bombowy brytyjskiego samolotu.

Trzon ekipy eksploratorów tworzą historycy, hydrografowie oraz nurkowie skupieni wokół gdyńskiej fundacji "Odnaleźć Orła". Ekspedycja stanowi kontynuację prac badawczych realizowanych w latach 2014-2015 i jest częścią długofalowego projektu. Jak podkreślali organizatorzy, w tegorocznej ekspedycji szczególnym jest fakt, iż w celu przeprowadzenia badań pokonają oni historyczną trasę legendarnego okrętu, którą przebył on w październiku 1939 roku po ucieczce z portu w Tallinnie, zmierzając do Wielkiej Brytanii.

To czwarta wyprawa "Santi Odnaleźć Orła".

AL, rel (Santi Odnaleźć Orła)

1 1 1