Kajakarze nie mogą korzystać ze stanicy wodnej w Gryfinie. Jedyna profesjonalna przystań na Międzyodrzu nie działa od ponad pół roku. Właściciel terenu, czyli Zarząd Gospodarki Wodnej nie przedłużył umowy z gryfińskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji, który zarządzał obiektem.
O przedłużenie umowy gmina wystąpiła we wrześniu ubiegłego roku. Odpowiedź przyszła dopiero w lipcu. Cena wzrosła pięciokrotnie.
- Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej podjął decyzję, że koszty dzierżawy będą wynosić powyżej 6 tysięcy złotych miesięcznie. Doszliśmy do wniosku, że gminy nie będzie na to stać - tłumaczy dyrektor OSiR-u w Gryfinie, Tadeusz Samoń.
Umowy nie można było podpisać wcześniej, bo zmieniały się opłaty za wynajem. Stawki ustalane są w Warszawie. Andrzej Kreft, dyrektor regionalnego ZGW w Szczecinie przyznaje, że kwoty najmu są za wysokie. Będą jednak mniejsze i przedstawione jeszcze raz.
- Byliśmy zadowoleni, że stanicę dzierżawi gryfiński ośrodek, bo dbał o nią, jak o swoje - zaznacza Kreft.
Z usług stanicy korzystało ponad tysiąc osób rocznie. Gmina zapewnia, że kiedy opłaty za wynajem zostaną zmniejszone, ponownie przejmie ośrodek.
