Zakłady Chemiczne w Policach nie zatruwają Morza Bałtyckiego i mają odpowiednie zabezpieczenia - tak polskie Ministerstwo Środowiska i policka spółka odpierają zarzuty Fundacji Helsińskiej.
Organizacja w swoim raporcie umieściła firmę z Polic w gronie trucicieli Bałtyku. Chodzi o hałdy gipsowe, z których - zdaniem fundacji - część fosforu dostaje się do morza. Z tym nie zgadza się resort środowiska. Również Zakłady nie mają sobie nic do zarzucenia.
- Od 1992 roku w Policach funkcjonuje system hydraulicznego zabezpieczenia składowiska fosfogipsu przed przedostawaniem się zanieczyszczeń do Odry - zapewnia Krzysztof Klein, dyrektor bezpieczeństwa technicznego w ZCh Police.
Spółka zgodziła się więc na wspólne badania Fińskiego Instytutu Środowiska i polskiego ministerstwa. Kontrola potwierdziła, że policka firma ma odpowiednie zabezpieczenia hałdy.
W raporcie fundacji największa fala krytyki spadła na inne składowisko - w Wiślince pod Gdańskiem. Tam badania faktycznie wykazały, że spora ilość fosforu dostaje się do Bałtyku. Resort środowiska zapowiedział dodatkowe kontrole zakładu w województwie pomorskim.
Mariusz Niedźwiecki
