Chcesz dowiedzieć się, jak rozwijała się żegluga i budownictwo okrętowe w Europie Północnej od czasów najdawniejszych po koniec XVI stulecia? Jeśli tak, musisz sięgnąć po książkę Jerzego Radczuka.
Jego praca, zatytułowana „Historia żeglugi i budownictwa okrętowego Europy Północnej do końca XVI wieku”, jest napisana w sposób dosyć nietypowy. Przyjęła bowiem formę obszernego kalendarium historycznego. Ma to swoje zalety. Ułatwia orientację w temacie i pozwala, bardziej niż w tradycyjnych ujęciach, dostrzec współzależności faktów.
Radczuk ukazuje historię żeglugi, rozwój konstrukcji statkowych (ze szczególnym uwzględnieniem rodowodu galeonu) oraz uzbrojenia okrętowego, w sposób maksymalnie skompensowany i jasny. Książka jest bogato ilustrowana, w niektórych miejscach (dla bardziej dociekliwych) pojawiają się nawet matematyczne wzory. Trzeba jednak podkreślić, że to praca popularnonaukowa, skierowana do szerokiego odbiorcy.
Wiele miejsca poświęca Radczuk rozwojowi żeglugi i budownictwa okrętowego w Polsce. To cieszy, bo rodzimi maryniści rzadko obecnie interesują się związkami naszego kraju z morzem sprzed bitwy pod Oliwą, o czasach jeszcze wcześniejszych nie wspominając.
„Praca przedstawia – w stosunku do poglądów powszechnie lansowanych – szereg kontrowersyjnych nie tylko tez, ale ich dowodów, ponieważ rozwój budownictwa okrętowego był ewolucyjny i opierał się na logice ludzkiego działania, stąd też badając przeszłość trzeba kierować się właśnie logiką, a nie tworzyć sztuczne byty lub bezmyślnie kopiować tzw. autorytety” - pisze we wstępie Radczuk.
I rzeczywiście. W kilku miejscach można by z autorem polemizować. Ale o to przecież chodzi, żeby się spierać. Bez tego nie ma bowiem mowy o postępie.
„Historia żeglugi i budownictwa okrętowego Europy Północnej do końca XVI wieku” Jerzy Radczuk, Novae Res–Wydawnictwo Innowacyjne (www.novaeres.pl), str. 281
