O sile, a zarazem słabości brytyjskiej floty wojennej w XVIII wieku, decydował system przymusowego poboru. Jego wciąż w Polsce mało znane dzieje opisuje John R. Hutchinson w książce "Press gang. Na morzu i na brzegu".
Publikacja ta to pozycja klasyczna w temacie przymusowego poboru. Choć książka ukazała się po raz pierwszy sto lat temu, wciąż jest chętnie wydawana i czytana. Nie bez przyczyny. To jedna z najbardziej kompetentnych i jednocześnie barwnych prezentacji tego zagadnienia. Dobrze więc, że Wydawnictwo Napoleon V udostępniło ją teraz także polskim czytelnikom, zwłaszcza że to temat rzadko u nas szerzej podejmowany.
Na początku XIX wieku Royal Navy liczyła prawie 800 okrętów. Na ich pokładach służyło w tym czasie niemal 130 tysięcy ludzi! Tak ogromna flota, pozostająca wtedy na dodatek w niemal permanentnej gotowości bojowej, potrzebowała nieustannego napływu świeżej krwi. Spartańskie warunki służby na okrętach Jej Królewskiej Mości odstręczały jednak potencjalnych kandydatów.
Władzom nie pozostało nic innego, jak chętnych zdobywać silą. Było to zadanie dla grup werbowników, tzw. press gangów. Przez ponad sto lat ich członkowie siali popłoch wśród tych, którzy spełniali warunki werbunku, czyli niemal wszystkich brytyjskich mężczyzn. Press gangi słynęły z bezwzględności, sprytu i naginania prawa, a ich działalność budziła powszechną nienawiść brytyjskiego społeczeństwa.
Potencjalni rekruci posuwali się do najbardziej nawet drastycznych metod, aby uniknąć służby w Marynarce Wojennej. Niejaki Samuel Caradine na przykład, zanim miał zostać przekazany flocie, poprosił o możliwość spotkania z żoną. "Posłano więc po nią – pisze Hutchinson – a gdy powitała męża przez stalowe drzwi jego celi, on położył rękę, na co ona, za pomocą przemyconego drewnianego młotka i dłuta, utrąciła mu palec i kciuk, aby uczynić go niezdatnym do służby dla jego Królewskiej Mości". Trzeba jednak przyznać, że czasem nawet i to nie pomagało.
"Press gang. Na morzu i na brzegu" powinien stać się lekturą obowiązkową dla wszystkich miłośników spraw wojenno-morskich. Opowieść Hutchinsona czyta się jednym tchem. Z wielkim talentem oddaje on ducha epoki oraz szczegóły służby w Royal Navy w XVIII wieku. Z jego książki można szczegółowo dowiedzieć się, jak w Wielkiej Brytanii powstał system przymusowego poboru do Marynarki Wojennej, czym dokładnie był, kogo dotyczył, jak działał i w jaki sposób, w latach trzydziestych XIX wieku, nastąpił jego kres.
Choć bowiem, zdaniem Hutchinsona, przymus pozwolił obronić Anglię przed wrogami w stuleciu XVIII, to jednak panowanie na morzu, w następnym wieku, zapewnił jej dopiero zaciąg ochotniczy. Jego książka to znakomita odtrutka na idylliczny obraz służby na okrętach Royal Navy malowany nieraz we wspólczesnej kulturze masowej. Polecamy!
"Press gang. Na morzu i na brzegu", John R. Hutchinson, Wydawnictwo Napoleon V (www.napoleonv.pl), str. 203
