Inne

Takiej książki jeszcze nie było. „Polskie Linie Oceaniczne 1951-2012. Zarys działalności” to pierwsza publikacja całościowo ukazująca historię najsłynniejszego polskiego armatora.

Powojenne dzieje polskiej floty handlowej to ciągle biała plama w historiografii. Brakuje publikacji, brakuje badań. To dziwne, bo przecież w tym właśnie okresie przeżyła ona swój renesans.

Symbolem tego rozkwitu są bez wątpienia Polskie Linie Oceaniczne. W połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, czyli w okresie swojej największej potęgi, gdyński armator dysponował flotą 185 statków i zatrudniał prawie 13 tysięcy pracowników, którzy obsługiwali 33 regularne linie żeglugowe, w tym 14 o zasięgu oceanicznym. Jednostki spod znaku PLO można było spotkać w 500 portach świata rozsianych po wszystkich kontynentach, nie wyłączając Antarktydy.

Dobrze więc się stało, że w końcu ktoś postanowił opisać historię PLO. A nikt nie zrobiłby tego lepiej niż Jerzy Drzemczewski, nie tylko jeden z najlepszych specjalistów od dziejów polskiej floty handlowej, autor znakomitych publikacji na ten temat, ale również człowiek, który był świadkiem wielu opisywanych przez siebie wydarzeń. Przez siedemnaście lat Drzemczewski pełnił bowiem funkcję rzecznika prasowego PLO.

Czytaj także: Była sobie flota

Jego najnowsza książka to dzieło pionierskie. Pełne zaskakujących nieraz faktów, odsłaniające kulisy działalności PLO. Świetnie przygotowane od strony edytorskiej, z setkami rzadko publikowanych zdjęć i ilustracji. Szczególnie ciekawa jest ta część książki, która próbuje wyjaśnić przyczyny, z powodu których armator, w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, utracił pozycję światowej potęgi.

Miejmy nadzieję, że publikacja Drzemczewskiego zapoczątkuje serię podobnych. Na opracowanie zasługują przecież także i historie innych polskich armatorów. Póki co, delektujmy się książką o PLO.

Polskie Linie Oceaniczne 1951-2012. Zarys działalności”, Jerzy Drzemczewski, Porta Mare Pomorska Oficyna Wydawniczo-Reklamowa (www.powr.pl), str. 340, Seria wydawnicza „Księgi Floty Ojczystej”, tom 50

Komentarze   

+2 POL-bankrut
Najsłynnieszego polskiego armatora - w czym . Powołane do życia na polecenie partii,kosztem PŻM-u ktoremu zabrano najlepszą linię na Afrykę Zachodnią i statki. Firma która przejadła swoje statki, Firama której już nie ma wiec skąd ta data 2012.
14 grudzień 2012 : 13:11 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 POL-bankrut
A dlatego, że to firma z Trójmiasta była. A wszystko to co z kaszubowa to lepsze niż szczecińskie ;-)
Zawsze PLO-szczaki w białych koszulach patrzyli z góry na czarne kominy PŻM. Nie było tak?
14 grudzień 2012 : 13:47 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 PLO - ODRODZENIE !!!!
Małe pojecie mają Koledzy , widze tylko teoretyczne rozważania.Wierzymy Panie Prezesie Wożniak .że wyprowadzi Pan PLO na szerokie wody - Wszystkiego dobrego w nowym 2013 roku ,wytrwałości ,powodzenia życzą ludzie morza.
15 grudzień 2012 : 15:38 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 Te ksiazki mogliby wydawac tez jako ebooki dostepne przez np. empik.com
mieszkajac daleko od kraju troche ciezko kupic ksiazki z malych wydawnictw...
16 grudzień 2012 : 02:19 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1