Baner z takim hasłem zawisł w poniedziałek przed Uzdrowiskiem Świnoujście. Ministerstwo Skarbu Państwa chce je sprywatyzować. Tymczasem pracownicy są zdecydowanie przeciwni tym planom. W pikiecie, która w poniedziałek po południu odbyła się w Świnoujściu, udział wzięło ponad 70 osób.
Protestujący, wyposażeni w gwizdki, głośno przedstawili swoje argumenty.
- Mamy przykłady z innych uzdrowisk, jak wygląda taka prywatyzacja - mówiła Jolanta Zielińska z OPZZ Uzdrowiska. - Zamykane są szpitale dziecięce i sanatoria, a dostęp do lecznictwa uzdrowiskowego jest ograniczony. Przecież te spółki przynoszą zysk. 10 mln w ciągu pięciu lat to bardzo dużo dla takiej spółki. Nadal chcemy leczyć pacjentów i sami świetnie dajemy sobie radę.
Dariusz Śliwiński, prezes Uzdrowiska i przewodniczący PO w Świnoujściu, w poniedziałek był na urlopie.
Sławomir Orlik
