Inne
Kołobrzeg. W sobotę w kołobrzeskim porcie zatonął kuter KOŁ-76. Jednostka cumowała przy świeżo wyremontowanym pomoście łodziowym i tam właśnie wczesnym świtem poszła na dno.

- O godzinie 4:55 odebrałem sygnał z Kapitanatu Portu o zatonięciu kutra o wycieku ropy - mówi Krzysztof Barański, dyżurny ratownik z Brzegowej Stacji Ratownictwa. – Kiedy przybyliśmy na miejsce kuter był już pod wodą. Nasze działania ograniczyły się do ustawienia wokół jednostki zapory przeciwolejowej i do użycia sorbentów, służących do zbierania substancji ropopochodnych. Na tym nasz udział w akcji się w zasadzie kończy – dodaje.

W poniedziałek nasiąknięte paliwem sorbenty mają zostać wyciągnięte z wody i przekazane do utylizacji. Na razie nie wiadomo kiedy kuter zostanie wydobyty. Warto wspomnieć, że to nie pierwsze zatonięcie tej jednostki. Kilka lat temu KOŁ-76 poszedł na dno w okolicy kołobrzeskiego Bosmanatu Portu. Rybacy wychodzący na łowisko już w główkach portu zauważyli, że statek nabiera wody. Tylko bystrość umysłu szypra i jego szybka reakcja spowodowały, że nikomu nic się wówczas nie stało. Kuter dotarł o własnych siłach do niewielkiego slipu, gdzie zatonął. Po kilku tygodniach wydobyto go. Naprawiony wrócił na łowiska. W sobotę znów poszedł na dno. Przesądni z natury rybacy twierdzą, że nad jednostką ciąży jakieś fatum.{jathumbnail off}
1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter