Istniejąca od 62 lat spółka chce się pojawić na innych rynkach. Rezygnuje też z kultowego logo
Charakterystycznego marynarza zna większość pasażerów polskich lotnisk czy portów. Baltona jest od lat największym operatorem sklepów w strefach wolnocłowych na rynku. Zajmuje się także zaopatrywaniem statków. Dzisiaj ma 21 sklepów wolnocłowych na większości polskich lotnisk. - Sama zamknę trumnę nad tym marynarzem. Choć dyskusje trwały długo, z tego logo definitywnie rezygnujemy - mówi Magda Grzybowska, prezes Baltony.
To jedna ze zmian, jakie w najbliższym czasie czekają spółkę. Jutro jej akcje zadebiutują na NewConnect. Najpóźniej za rok spółka chce się pojawić na głównym parkiecie GPW. W obrocie znajdzie się ok. 11 mln akcji. Cena została ustalona na 9,2 zł, kapitalizacja przekroczy więc 101 mln zł. Spółka na początku roku przeprowadziła emisję, z której pozyskała 5 mln zł. - Akcje objęło ok. 30 inwestorów. Kolejnych emisji na razie nie planujemy. Jedynie w związku z programem motywacyjnym - mówi Witold Kruszewski, dyrektor finansowy Baltony.
Obecnie 80,68 proc. akcji przez spółkę Ashdod kontroluje zarejestrowany w Dubaju Flemingo International, operator ponad 100 sklepów w strefach wolnocłowych w ponad 20 krajach. Inwestorem strategicznym Baltony został w kwietniu 2010 r., odkupując akcje od dotychczasowych akcjonariuszy, m.in. Skarbu Państwa i Alfa Center. Główny akcjonariusz zobowiązał się nie sprzedawać swoich papierów przynajmniej przez rok.
czytaj więcej na www.rzeczpospolita.pl{jathumbnail off}
Inne
Koniec marynarza
29 czerwca 2011 |
Źródło:
